pan rozum
Dodane przez Jędrzej Kuzyn dnia 24.01.2011 16:30
Zbigniew Herbert przymila się
do pana Rozum
wierzy że ten będzie
jego pierwszym promotorem

przeprowadzi przez życie
jak przez wieczność

wędrówkę zacznie od starożytności

potem średniowiecze
oświecenie
w końcu wiek dwudziesty

Kartezjusz Spinoza Dante Seneka Kant
można by jeszcze tak długo
zachwycać się tymi
którym się udało oddzielić dzień od nocy

Zbigniew Herbert wierzy
że on on jest panem Rozum
i odejdzie spokojny
tak samo jak wszedł

kiedy jest rozum
materia nie ginie
poezja jej nie zagłuszy

kiedy nie mną rozumu
padlina leży na środku jaźni

Zbigniew Herbert
w ostatniej sekundzie życia
zagląda pod łóżko
widzi tam diabła
jest czarny i ma czerwone oczy
zupełnie jak ten
którego ujrzał kiedy miał
cztery lata

i po co były te manifesty
wiara w rozum
że jeżeli już zrozumiem
to na zawsze

a wystarczy chwila
zachwiania
i już przeszłość
rozpada się jak wysadzana skała

trzeba się przyznać
że nic nie zostało utrwalone

nic poza strachem