Karaluchy
Dodane przez owiecczka dnia 30.01.2011 20:04
wisiało blade skrępowało mnie
a kolor przelać chciałam
zamknięte okna ciepłe wciąż kasztany
i gołębie mleko kwaśne wczesną porą
woń kurzu rozlana mgliście nad lasem
nic nie obiecuje smakoszom kawioru
zdrętwiałe myśli koję kalejdoskopem twarzy
kadry
zamazane
zasuszone
zapomniane
w encyklopedii szarej czekają
zielone na przeprowadzkę do muzeum