Pamiątka
Dodane przez Ewa Włodek dnia 31.01.2011 11:45
Inspiracja: pięć sznurów bogatych, krakowskich naturalnych korali z przypiętym do najdłuższego skromnym krzyżykiem, wykonanym według wzornictwa górali podhalańskich

U podcieni stanęła zuchwle,
choć nie panna - z włosami w warkoczu,
z gładką twarzą, z ogniem w czerni oczu;
gors przepyszne zdobiły korale.

A on nadszedł drogą, od gór strony,
jak ją mijał - wiedział, że przystanie,
bo czuł w żyłach gorącej krwi granie,
bo już serce biło jej pokłony.

A miał śmigłość smreka masztowego,
miał-ci dumnie uniesioną głowę,
w hardej duszy - niepokój halnego,
pod powieką - skry lśniły stalowe.

I na ręce, jak swoją, poderwał,
drzwi chałupy kopnięciem otworzył,
wśród piernatów, na łóżku ułożył,
gorset, bluzkę, korale rozerwał.

A jak odszedł i znikał w oddali,
gdy, jak księżyc, za mgłami się schował,
w sznury ciężkich, czerwonych korali
wpięła krzyżyk, co jej ofiarował.