rodzinna para i ktoś trzeci
Dodane przez Immeuarn dnia 06.02.2011 19:42
życiowo najpewniejsza jest ta opowieść którą
usłyszałeś od ojca gdy prowadzony przez niego
za rękę docierałeś do głębokiego lasu który
objawiał się tuż przy drodze i wejście
tam oznaczało zniweczenie planów o byciu
odnalezionym zbyt łatwym padaniu sobie w ramiona
oraz mówieniu głośniej niż radio
siedzieliście o ile pamiętam razem wieczorem
poprzedzającym te uniesienie byliście niczym para
ważek na polanie która nie śmiała szybko polecieć
do zimnego boru i krążyła nieopodal kolejowego
wiaduktu a płonące oczy milczenia
wskazywały im drogę
otchłań przeżyła byliśmy przygotowani do startu
w trójkę przyszedłem niezauważony z boku wspinałem
się po zboczu jakby był sosną zdarzeń zdrapałem
naskórek oczywistości tego momentu bo cóż więcej
wymagać od skóry aby zrobiła prócz pochowania
kilku cebulek one służą za pożywienie kiedy broń
wypada i nastaje wieczne poddaństwo wrogowi