watra
Dodane przez stefanb dnia 14.02.2011 18:09
wciąż wypatrujesz dymu znad ognisk po drodze
rozpalonych i tęsknisz, bo twoja opowieść
czekała pod reglami, a ty, jak przechodzień
zatrzymałeś się przy niej, by po chwili odejść;

płomień rozgrzał ci dłonie i twarz rozpromienił;
to wystarczy - myślałeś, schodząc z gór powoli;
nie wystarczyło - pamięć każe wzrok od ziemi
odwracać, lecz gdy zamkniesz oczy nadal boli

obraz bliski drobinie, która pod powieką
urasta w kamień, ciąży, pozostawia rany
w spojrzeniu; nie chcesz cierpieć, czasami uciekasz
na niziny przyjazne wędrowcom znękanym

i stajesz się ich mitem, wbrew chęci, bezwiednie,
więc trwają jak ty - z blizną, nim baśń w nich poblednie