ogień
Dodane przez Jędrzej Kuzyn dnia 24.03.2011 18:30
Nie czytam wierszy pamięcią, ale tak,
jakbym chleb jadł. Nie zapamiętuję
smaku każdej kromki.

Słowa są jak iskry dogasającego ogniska,
jaśnieją, znikają. Odnajdują się gdzieś
w zaroślach, żeby zgubić się znów
w przestrzeni między ludźmi. Powracam,
żeby zrozumieć, otwieram książki,
żeby coś za sobą zamknąć.

Zatrzymać się nad brzegiem morza,
osiadać stopami w grząskim piasku,
pozwalać wodzie, żeby otoczyła mnie
jak wyrocznia.

Ale nie zagrzebuje siebie w popiele.
drążę pień drzewa, żeby móc wyruszyć,
gdy ujrzę ogień na sąsiedniej wyspie.