o dobre za nimi
Dodane przez IZa dnia 11.04.2011 11:43
nocami
bezsilnością wydłubywała otwór w tynku
dyktowany chęcią ucieczki z piekła
zbudowanego także
z kilku jej cegieł
zabrakło spoiwa
poza łzawymi rzęsami
nie kleiło się nic
oddech dzieci
wycinał z niej nienawiść
która ostrzem oddzielała my od on
kiedyś nie wytrzyma i rzuci
jego
ich
czy się