Spacer
Dodane przez Ewa Włodek dnia 02.05.2011 06:16
Idziemy. Z nami wiosna w zielonej opończy.
Zza łez cieniutkiej tafli spoglądam spod ronda,
chowając za bezdusznym grymasem Giocondy
smutną pewność, że oto coś właśnie się kończy.

Milczę. To jeszcze chwila, i wszystko się zmieni.
W palcach w czerni mam różę na długiej łodydze,
dzisiaj po raz ostatni ją i ciebie widzę,
nim zamkną się za tobą drzwi. Ciężkie. Z kamienia.