Przystanek by nacieszyć
Dodane przez IZa dnia 29.05.2011 11:00
na sześćdziesiątym kilometrze zwolniła
przycupnęła poboczem
pogodzona z mijaniem
szukała kropli słodyczy
żywokosty i tymianki
spływały słonecznym plastrem
kwietne akacje i lipy
drgały aromatem pasieki
zlewała dzban
pszeniczno miodnych doznań
starała się
nie psuć kompozycji smaków
kroplą dziegciu
bliżej jej było do ptaków
ponoć słowo może uzdrowić
te które słyszała
brzmiały
ale nie znaczyły