Na barce pod Wawelem
Dodane przez Ewa Włodek dnia 13.06.2011 06:20
Bryza od rzeki niesie chłód,
policzek muska.
I delikatnie lgnie do burt
tęczowa łuska.
A zamki dwa, wpisane w kadr,
jak w losu kądziel:
jeden się w skałę stopą wparł,
drugi - na wodzie.
Buduję zamki z marzeń. Tak.
Co dzień. Co chwila.
Część trwa. Inne rozbija w mak
efekt motyla.
Patrzę za siebie. Snują się
myśli - jak życie.
Gdzieście odeszły, dobre dnie,
i czy wrócicie?