Jesień
Dodane przez Anna Koralewska dnia 16.06.2011 20:43
Niewiele pamiętam, choć nic dziś nie zmieni,
że światło zamarło w bezruchu jesieni,
gdy w cieniu drzewa ujrzałam twą postać.
Na zawsze już miałeś cieniem pozostać.

Struny powietrza napięte zadrżały,
ptaki srebrzyście śpiewać przestały,
a wszystko czekało w bezmyślnej nadziei
na nasz koniec świata, śmierć naszych idei.

Nie miało znaczenia, czy ludzi coś wiedzą,
co będą mówić, komu powiedzą,
bo słowa nigdy nie zmienią przestrzeni -
mówiłeś, w bezruchu późnej jesieni.

Wszechświat się łamał jak karty we śnie,
serca pękały, trzeszcząc boleśnie,
tej słonej nocy, wiatr cicho rzęził,
trzymając słowa na mdłej uwięzi.

Było coś jeszcze wśród pytań stosu,
wśród niedomówień, męki chaosu:
twe pocałunki wiatrem zbudzone
jak jesień złote, a niespełnione...