Zamarzanie
Dodane przez IZa dnia 03.07.2011 09:44
dołki na policzkach
nie uśmiechały się
były akcentem po pięściach
podpierających samotność
łokcie wbite w stół
chroniły stygnącą herbatę
czasem wykonywała ruch w kierunku okna
za którym zima
soplami i dzwoneczkami sań
zmuszała do ruchu
dłonią zbierała szron z parapetu
nie tajał