Chwila zadumy
Dodane przez Ewa Włodek dnia 18.07.2011 08:51
Niejawę i bezsen przysposobiłam,
żeby być dla ciebie.
W moich bacznych uszach boleśnie krzyczały
niewyszeptane prośby. Bezsenne oczy brały w objęcia
szelest oddechów. Ręce, ustając w biegu,
hołubiły garnące się do nich posługi.
Do ust lgnęły idealne kłamstwa,
choć martwiejącą krtań gniotła garota strachu.
W klatce z żeber liść osiki drżał, oczekiwaniem
by znów cię przywitać. Po to, żeby po skrzyżowanych
cieniach cyprysów odprowadzić drogą w jedną stronę.