W moim magicznym gospodarstwie
Dodane przez Maciek Froński dnia 01.08.2011 09:39
W moim magicznym gospodarstwie
W bród jest problemów i nawarstwień:
WeĽmy na przykład tę stodołę -
¦pi w niej olbrzymi mięsa połeć,
Lecz niespokojnie ¶pi, bo we ¶nie
Widzi jabłonie i czere¶nie,

Albo ten kurnik - lis ponury
Wci±ż mi kolejne dusi kury...
Kto¶ się zabierze za to zwierzę?
Ja na pastwisku sobie leżę
Albo w obory lewym skrzydle
Namiętnie mydlę jedno bydlę,

Chlew jeszcze weĽmy, bo w tym chlewie
Zalęgły mi się dwa cietrzewie...
Kwik się dobywa z głębi trzewi
O strasznych zbrodniach tych cietrzewi,
W g±szczu oskarżeń i zaprzeczeń
Prawdy się jednak nie dociecze -

Albo tę stajnię... No cóż, stajnię
Mieć jest z pozoru bardzo fajnie,
Lecz odk±d ogier, wbrew swym modłom,
Poczuł chom±to, a nie siodło,
Bez przerwy o co¶ się obraża...
Ciężka jest dola gospodarza!