Zapomniany orzeł
Dodane przez Robert Furs dnia 18.08.2011 08:30
Na dywanie przy milczącym krzyżyku tańczą
rozsypane chipsy - łańcuszek kupiłem
w małym sklepie u pani Marii
przy brzegu rzeki Kebar. Chodzę ostrożnie,
nie chcę podeptać marzeń, liczę ogniwa
i chleby. Zrośnięty śpiochami wzrok spada
na opustoszałą twarz, szyję,
ciało. Wchodzę w brzezinę, ptaszęta mają tu
białe gniazda i żyzną ziemię.