Odbijaniec
Dodane przez 0tis dnia 28.08.2011 09:54
W dłoniach wiązanki, ryż, grosze, pod kościołem
spadają na chodnik z wystrojonych twarzy życzenia,
kamera zatrzymuje na pamiątkę lot ptaków
w koronach drzew. Przecodzienność wiruje,
dzwonią kieliszki nad stołami, śpiew czasu,
ciotki i babki wspominają gładkie ręce, błękit,
trumny na barkach z tych samych bram
spuszczane na łańcuchu chylą do cienia.
Świt po wilgotnej nocy zostawia w oknie smugi,
barwę głosu nie do zapomnienia, oglądanie się
w tłumie za brzytwą, z której trzeba zlizać śmiech,
znów "odbijany" - limuzyna biała z czarną się mija.