czarna dama
Dodane przez IRGA dnia 04.09.2011 14:53
Dance P.
Tam, gdzie słoneczne dwa zegary
czas odmierzają nieustannie,
usłyszeć można płacz gitary,
romanse stare, dźwięki walca.
Wskrzeszone gwarem grube mury,
za dnia tętniące nowym życiem,
z księżycem mają cichą zmowę
i strzegą pewnej tajemnicy.
Bo ciemną nocą, z ciemnych lochów
wypływa postać bladolica,
unosząc pył z kamiennych schodów
falbaną czarnej swej spódnicy.
Piękne kobiety na portretach
zazdrosnym wzrokiem śledzą damę
i każda pragnie się wydostać,
chociaż na moment, z więzów ramy.
Dama unosi władczo rękę:
powabne, zwiewne jak motyle,
ze ścian sfruwają cudne panie,
żeby zabłysnąć, choć przez chwilę.
By, tak jak wczoraj, słuchać wierszy
i porozmawiać o poezji,
by zawirować, płynąć w tańcu,
by śpiewać razem tęskne pieśni.
A kiedy kur zapieje rano
i wszyscy marzą, żeby zasnąć,
znika w podziemiach czarna dama,
zwyczajnie, jak to bywa w baśni.
*
kto jeszcze nie był w Domu Zarazy (Domu Bramnym) w Oliwie- musi tam zajrzeć