Osiedlowe czy po czy
Dodane przez Wierszopis dnia 08.10.2011 18:03
Sąsiedzi pilnie strzegą swoich śmietników,
bo tam cuda na kiju, na patyku.
Wszystko zakratowane na amen, na siedem pieczęci.
Szyfry losowo wybrane.

Pluję przez okno na głowy przechodniów. Mokną.
Całkiem jak późnojesienne wrony. Tylko odpierzone.
Kraczą całymi stadami - nic sobie z tego nie robię.
Mam zatyczki korkowe.

Na kartach pocztowych z demobilu wysyłam:
Do zobaczenia wczoraj. I tym podobne brednie.
Bez znaczków, te skancerowane z pieczątkami
dawno unieważnionych pocztowców.

Nocami jest nazbyt spokojnie. Słychać nierówne
oddechy za ściany. Na szczęście idzie burza.
Wszystko zmyje, zatrze. W tym rytmie zasnę.
I nic nie będzie się śniło.