Wróć... komuno;
Dodane przez 0tis dnia 09.10.2011 08:11
Pochód czerwienił się na ulicy,
w tłumie uśmiechów płynęły flagi,
nad głowami pieśni z megafonów
wpadały w okna pełne machających rąk.
Palce wystukiwały rytm piosenek,
przy wódce z mety śmielej snuły się
prawdy, pisane pałką przyznawały
słuszność władzy. Brodząc w błocie
szedłem do szkoły. Chowając się
przed deszczem w sklepie śniłem
o cukierkach spod lady, podziwiając
półki udekorowane octem.
Cukier topiony na łyżce osładzał dni.
Chwytając chmury czekałem na ręce
wczepione w plastikowe kółka toreb,
przynosiły zawsze uśmiech. Jak lato
w sadzie gryzłem niedojrzałe jabłka,
zanurzony w rozkołysanej trawie
biegłem z psem. W promieniach
niesmak przełkniętych łez zwietrzał.