Kwadrat
Dodane przez Magrygał dnia 17.10.2011 08:37
Kwadrat stołu wyznacza przestrzeń
podziału na oddzielność, wzorzysty obrus
przeznaczony pod śniadanie na trawie
zawisł bezsilnie w plamach tłustych plam.

Sonata Liszta wchłania papierosowy dym,
piecze w oczy, zaciskam powieki po ulgę niewidzenia,
akordy słów w bojowym rynsztunku przystępują
do rytuałów odstraszania, ataku i walki,
szarżują zaciekle w imię życia po śmierci.

My w trybie warunkowym. Z intercyzą na codzienność.
Wstydliwie obnażeni w pogardzie dla siebie samych,
boleśnie łakniemy krwi.

Nie teraz, za czas nieokreślony
uniesiemy się nad pułapką stołu,
zapadnięci w siebie jak w omszałą pustkę

zamkniemy za sobą kuchenne drzwi
za którymi kurwa miłość z opuchniętą twarzą
opróżnia ostatnią butelkę piwa

w drżących palcach trzymając
niedopałek papierosa
ze śladem twych ust.