Miasto
Dodane przez Magrygał dnia 23.10.2011 22:04
To miasto przetacza się nade mną
jak kula zlepiona z betonu, szkła i stali,
wytwór szalonego architekta,
który nie zważając na harmonię
i właściwe proporcje byle jak
i po omacku podzielił i połączył
fragmenty materii z odzysku.
Codziennie jak żuk skarabeusz
ulepiam je na nowo ze skrawków
snów i obrazów, pojawiających się
w negatywie powiek i na ekranach
fasad mijanych kamienic.
W ciszy innych wieczorów wystukuję
obcasami jego rytm na bruku obcych
ulic, by trwało aż po dar ostatecznego
zapomnienia,
I żaden archeolog nie odnajdzie ruin
ani śladów toczącego się w nim życia,
żadnego grzebienia z wyrwanym włosem,
żadnego echa niewypowiedzianego słowa,
pogniecionej pościeli i zapachu potu,
krwi menstruacyjnej Wenery
i spermy po ciemku rozlanej przez
miejscowych Satyrów.
Zakopię je głęboko, ukryję w urnie
z przemijaniem, z wysoka rozsypię nad
przestrzenią niebytu, nad pustą piramidą
zapomnianej miłości.