Strój to stan sumienia
Dodane przez IZa dnia 30.10.2011 11:27
na dźwięk swojego imienia
poczułam uścisk stalowych łap na gardło
otwarłam okno
czekałam aż minie

pomagałam mu włożyć czystą koszulę
zawiązywałam krawat
między guzikami przy kołnierzyku a szyją
kilka centymetrów wolnego miejsca

pomyślałam
ile wolnych miejsc
pozostanie po jego odejściu
ale trwał

kiedy odmówił morfiny
ból przeszczepem przyjął się we mnie

słyszę dźwięk swojego imienia
i tylko mogę otworzyć okno
by puścił uścisk stalowych łap
rozebrał z lęku
przyoblekł smutkiem



------------------------
mojemu Tacie