Dawca
Dodane przez Robert Furs dnia 03.11.2011 07:31
Czysta twarz brudaska - włażę w kałużę,
woda odbita od samotnych kamyków
ma zapach płaza.
Rechot wycieka z teorii strun,
nadyma fantazje.
Otacza mnie skrzek, kuliste embriony
w wszelkich wymiarach.
Po południu zjem własne udka,
wieczorem oddam wątrobę i uśmiech -
wcześniej utopię swoją głupią minę.