ZA PRÓG
Dodane przez malgosia dobrowolska dnia 05.11.2011 10:22
regularnie ubijamy liczbą nieokreślone schodowe
brzuszki; nigdzie! w żadnej! ustawie nie znajdziesz
odpowiedniej regulacji na temat przepisowej ilości
schodów; dlatego spotykamy jeden schodek, dwa,
trzy lub czterdzieści;
ich liczba nieokreślona, ale ograniczona - a to
bezpieczeństwo, a to znów bariery architektoniczne;
każdy dzień życia to też schodek - liczba też
określona i też ograniczona; jaka oczywistość i
jaka szkoda...
co zastanawia i na trampolinę ducha podsadza?
świadomość, że nie ma schodów wolnostojących!
zawsze szybują w kierunku jakiejś budowli, a za
brzegiem progu nowy ląd;
żyjesz? masz schody i miejsce do którego przez
"póki i ciągle" zmierzasz, masz dom;
(pamiętaj, że na schodach się nie mieszka! można co najwyżej pogadać z Panem Odpoczynkiem)
kiedy wszystkie schody zdeptasz i wejdziesz na szczyt progu to zobaczysz gdzieś trafił, bo mówili, że wiesz gdzie idziesz... nie wiem czy
poczujesz się jak u siebie czy jak w niebie?
tego nie wiem, ale jakie schody nie zawsze
taki sam dom;