Litania do Anioła Stróża
Dodane przez Magrygał dnia 09.12.2011 07:58
Płyniesz wraz ze mną niesiony nurtem rzeki,
łopoczesz skrzydłami jak gęś wznosząca się
do lotu, z kulą mych grzechów u nogi.

Dopłynęliśmy tutaj, miasto wrasta w niebo
korzeniami wież, rozpycha się wśród wzgórz
ostrymi kątami dachówek, zlepione
z wyrwanych piór gniazdo aniołów.

Unieś się nad przepaścią ulic,
zatocz krąg w pół drogi przerwany,
odwiedź braci zatrzymanych w locie
pod kopułami bizantyjskich bazylik.

Odpocznij. Targowałeś się ze śmiercią
gdy ja nieświadomy brnąłem przez
zwyczajność rzeczy, nocami szeptałeś
głosem sumienia, prostowałeś pokrętne,
odwracałeś zawstydzony wzrok, uchylałeś
kolejne drzwi prowadzące donikąd.

Policz pozostałe dni, ożyw nuty Turangalili,
zamilcz.