*
Dodane przez 0tis dnia 01.06.2012 18:05
by nikt nie skradł schowałem ją
pod żebrami teraz mi ciężko
a czasem tak lekko że się boję
lecz nie depczę na zapas łez

drży we mnie jak głód narkomana
czy uśmiech dziecka kojący oparzenia
ściśnięta w dłoni sunie przez błękit
odbity w jeziorze przeskoczy każdą fale

spraw boże
żebym nie zapomniał jej pielęgnować
bo usychając może zmienić
w upierdliwego drania