Koc
Dodane przez 0tis dnia 14.10.2012 08:44
"Czas przyzwyczaja do zapachu igliwia''
Nie patrząc na cenę kupiłam
najciemniejszy jaki był.
Przystroił zimną podstawę,
by ładnie wyglądały wieńce.
Ostatni dotyk cienia,
echo dobijanych gwoździ,
zbierali zebrani chusteczkami.
W spadku czarny koc włóczyłam:
pamięta ciepło falujące nad łąką,
strzepywanie pożółkłej trawy,
suszenie łez, swawole dzieci,
wypadanie płowiejących włosów.
Z czasem zelżał, gładzony dłonią
na dnie szafy igielny amulet,
już prawie bez właściciela.