Usprawiedliwienie
Dodane przez 0tis dnia 29.10.2012 16:55
Jaś zamiast iść do szkoły bujał się
na skrzypiącej huśtawce. Chwytając obłoki
zazdrościł dziecku grającemu z ojcem w piłkę.

Znowu czeka pusta ławka w klasie. Jaś w parku
po zdeptanych przylaszczkach idąc
filtruje palący okruszek do przełykania.

Wychowawczyni niebem potrząsa.
Jaś zdziwiony, że matka zapatrzona
w cień na krzyżu wcale go nie słucha.

Ciążył jej, teraz jeszcze bardziej
wyciera o brudny fartuch nieprzespane noce.
Jednym słowem przerwano tykanie zegara.

Jaś nikomu się nie poskarżył,
pozostawił na pamiątkę nienarodzony uśmiech.