Niedowiarek
Dodane przez Grain dnia 01.01.2020 06:52
Szarpię się papierosem, ciemna tabaka z rogu jednorożca,
z przywracanym wzrokiem.
Wystarczy gryf z pogłosem nośnej rzeki
i przeciągnięte wiatrem piórko.
W czasie spływu lokalnym dorzeczem tekstów źródłowych
poznałem dezertera puszczonego jak kaczka do saka,
za kaucją z butelek, po winach rózgą na wodzie pisanych.
Nieznany żołnierzyk, ołowiany obciążnik kobiecej zachęty
na przetartych łzach, od zażartych skubań podnoszonej kotwicy,
Jakby zostali pozostawieni do ogarnięcia, z resztkami po sobie,
w bezobsługowym świecie pośród szmelcu,
co lepszych, przebranych znaczeń.
Dla wygody i intymności w sąsiednich pokojach.