MATKO
Dodane przez Grzegorz Moss dnia 02.04.2026 01:50
Jak wiele stóp
znaczonymi kartami,
wdeptuje w perzynę owoce
dni naszych, Twoich?
Kto godny zaszczytów,
a kto w nich upada?
Zna obcy interes,
i chwała, i zdrada.
Zliczeni, obcym znów tyle warci,
ile przeczymy sobie,
ile sobie ślepi,
ile mali.
Matko, tyś biedna,
piachem stoisz
nad przepaścią
słów bez zamiaru.
Chłoszcząc i łudząc,
jedną, wargami wycieramy.
Matko, Matko, tyś biedna
mgłą zysków,
nocą strat
oślepiona, omszała.