Abecadło
Dodane przez Motylowa dnia 18.08.2026 08:55
Poprzestawiałam w swojej głowie myśli...
Pomieszała się radość ze złością, śmiech z płaczem i dobro ze złem.
Pomieszało się, jak abecadło co z pieca spadło.
A jeśli już tak zostanie?
Jeśli sama nie dojdę do prawdy?
Jeśli omami mnie swym kolorowym, szeleszczącym papierkiem
Głupota, zazdrość, podłość i bezsens?
I postawię je w pierwszym rzędzie...
Wszak przyciągają wzrok na półce z myślami...
Pchają się do przodu wiedząc, jak atrakcyjnie wyglądają...
A prawda, dobro, nadzieja, życzliwość są skromne...
Nie błyszczą...
Przywdziały czarną sukienkę i stoją w kąciku mej głowy
Czekają cichutko na swój czas...
Nie potrafią rozpychać się łokciami...
Ja też nie potrafię...
I tak siedzę nad rozsypanymi myślami i widzę,
że prawda nie zawsze zwycięża,
że dobro czasami szkodzi,
że nadzieja niszczy
Życzliwość nie popłaca...
Tylko ja tak nie umiem...
W mojej głowie, po każdej rewolucji, po każdej roszadzie
znów wraca porządek, który od zawsze znam:
W pierwszym rzędzie stoi skromna prawda tuz obok dobra
A nadzieja z życzliwością trwają tuż za nimi.
Czasem tylko... znów mi się pomiesza abecadło w głowie,
jakiś błysk na chwilę mnie oślepi... Na chwile...