Czerwone berety
Dodane przez Grain dnia 26.09.2026 17:14
Dostałem bilet do wojska.
Za pierwszą wypłatę kupiłem sobie dumę,
odkurzacz dla matki zapracowującej się dla Nieba.

Szkoda, krzewiła się kobiecość
cycuszków w mundurkach,
z tymczasowymi dowodami miłości.

Stary zrobił się wylewny.
Z kupionego dla mnie spirytusu
zaprawionego sokiem owocowym
uzyskałem egzotyczny napitek huhu.
Z pożegnania kumpli, aliantów z bractwa kogucikowego
pamiętam, że spadł śnieg, dociskał mróz.

Obudził mnie sąsiad z dobrą nowiną,
Kitajec z najsłabszą głową padł i przespał noc
na jego przydrożnym, parującym gnojowniku.

Ciepło nie uratowało go przed nowym przydomkiem:
Gówniany Fart.