DRUGIE. UTRACONY
Dodane przez reteska dnia 03.07.2008 08:59
Dojrzewały zdziczałe węgierki, pomarańczowy miąższ kleił się
do rąk. W palcach fioletowa otoczka, pusty kokon słodyczy;

skończył się smak początku świata. I już musieliśmy uczyć się
rozpoznawać pory dnia i nocy, szybko szukać skrótów. W zaroślach

ciernie większe od owoców. Przytrzymałeś gałąź i kolce zostawiły
znamię, z którego trzeba było wyssać krew. Tak staliśmy się bliżsi

bardziej niż to możliwe.