Po ludzku
Dodane przez silva dnia 18.12.2020 00:18
jakże ci musiało być trudno

cóż po snach i natchnionych rozmowach
wiara jest jak starożytna waza
pełna pęknięć i szram
krucha

ale Dzieweczka dla której zakwitła twoja różdżka
stąpała roztaczając wokoło blask mandorli
błękitne szaty subtelnie przychylały nieba
a dłonie pachnące dzieżą dawały pewność

więc zaufałeś gałązce
rośliny czują więcej wszak obcy im rozum
i pokochałeś Dzieciątko spowinowacone z chlebem
jak swoje

wielce obiecujące ale gdzież mu do męskości
niech najpierw doświadczy jak niełatwo czynić choćby cedr poddanym
niech poczuje ciężar kłody która ma się przedzierzgnąć w zręby domu
niech pozna opór drewna niezdolnego pojąć że staje się stołem

Synek nasiąkał tym co ziemskie z wdzięcznością
i Boskie spolegliwie stawało się
(u)człowiecz(on)e