poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Czwartek, 11.08.2022
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
Wstęp do rozwiązania...
A gdybym
Korespondencja
Głos wewnętrzny
mirra tombak i komen...
Czas spokojnego lata
Oczekiwanie
Miuziki
podróż za jeden chichot
Stań obok
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Chimeryków c.d.
playlista- niezapomn...
Nieustający plebiscy...
Pamiętam
,, limeryki"
Co to jest poezja?
Konkurs erekcjato 2022
Parafrazy
slam?
Zbiórka na tomik wie...
Licznik odwiedzin
[licznik]
Zobacz Temat
poezja polska - serwis internetowy | POEZJA I OKOLICE | FORUM - czyli o wszystkim co interesuje poetów i nie może być gdzie indziej zakwalifikowane
Autor RE: Krytyka Literacka
droga powrotna
Użytkownik

Postów: 22
Miejscowość: niebyt
Data rejestracji: 10.02.11
Dodane dnia 04.03.2011 13:25
kropek - a nie jest tak, ze oczami drugiego człowieka widzimy jedynie jego obraz nas samych?
Edytowane przez droga powrotna dnia 04.03.2011 14:58
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
kropek
Użytkownik

Postów: 124
Miejscowość: Bartoszyce
Data rejestracji: 27.08.08
Dodane dnia 04.03.2011 12:18
nie muszę zgadzać się z panem Łukaszem, ale wysłuchać mogę.
mogę także powiedzieć, co, o tym, co on mówi, myślę.

nawet najbardziej krwiożerczych opowieści trzeba wysłuchać, a chociażby po to, by móc przeciwdziałać złu wcześniej, zanim się rozpanoszy i rozlezie niczym zaraza. często także dlatego, by z siebie powyrywać chwasty, którymi nie wiadomo kiedy porosłem/śmy. prawdziwych siebie zobaczyć możemy dopiero w oczach drugiego człowieka.

dziękuję, panie Łukaszu, za odrobinę sensu i stertę bezsensu. przypomniał mi pan, czego nie powinienem tykać, a omijać niezbyt dalekim łukiem, by mieć baczenie.


każdy głupiec wysila się, aby obrzydzić sobie swój los
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
Łukasz Jasiński
Użytkownik

Postów: 214
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 19.06.09
Dodane dnia 04.03.2011 11:25
Oświadczam z całą odpowiedzialnością, że przed chwilą dostałem pocztą internetową zgodę na umieszczenie tutaj felietonu. Inaczej mówiąc: Szanowny Pan Jan Siwmir wyraził zgodę! A nawet się ucieszył!:D

Z poważaniem!


a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
droga powrotna
Użytkownik

Postów: 22
Miejscowość: niebyt
Data rejestracji: 10.02.11
Dodane dnia 04.03.2011 11:08
właśnie przejrzałam PP, Pan jest jednym z tych, którzy dążą do konfrontacji jak zauważyłam :) był Pan zablokowany na pół roku, już rozumiem z kim mam do czynienia i kończę dyskusję :)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
Łukasz Jasiński
Użytkownik

Postów: 214
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 19.06.09
Dodane dnia 04.03.2011 11:06
Wybacz, ale z taką cwaniarą i spryciarą jak "droga powrotna" jest poniżej mojej godności prowadzić dialog. Szkoda czasu i atłasu. Z uszanowaniem.


a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
droga powrotna
Użytkownik

Postów: 22
Miejscowość: niebyt
Data rejestracji: 10.02.11
Dodane dnia 04.03.2011 10:56
tu nie ma zmiany zdania, tu jest SARKAZM :) Pan jako błyskotliwy tropiciel powinien zauważyć, a przy okazji jak Panu na imię i nazwisko (bo per TY nie jesteśmy)? Wojciech Cejrowski?
ps. wszystkich, którzy mają inne zdanie, niż Pan podejrzewa Pan o bycie Panią Gałkowską? :) (rozumiem, ze tu chodzi o tę poetkę?)
Edytowane przez droga powrotna dnia 04.03.2011 11:00
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
Łukasz Jasiński
Użytkownik

Postów: 214
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 19.06.09
Dodane dnia 04.03.2011 10:26
Proszę przeczytać swój pierwszy post. Skąd nagła zmiana zdania? Przypomnę:

"demagogiczne uogólnienia, a już nade wszystko kuriozalna uwaga o pisarstwie Grocholi, nie wspominając o teorii spiskowej i oskarżeniach o łapówkarstwo dyskredytują ten tekst.
bron nas Panie Boże przed "literaturą środka"

Teraz:

"ja tu sarkazmu nie wyczuwam, uwagi o kobiecie nie rozumiem, bo jak to się ma do miałkości tego tekstu? nie wiem, ale biorę pod uwagę fakt, iż mogę się mylić, a ten tekst krytyczny to perła elokwencji i znajomości rzeczy"

Więc?

Moim zdaniem (koniecznie!) autor z równą bezwzględnością potępił pisarstwo Masłowskiej i Grocholi. Trzeba również brać pod uwagę kontekst, a ten jest całkowicie negatywny. Nawet WOŚP (największy szwindel wszechczasów - ogłupieni propagandą Polacy wrzucają ostatnie grosze) jest przedstawiona w negatywnym świetle. Owszem, tekst jest perłą elokwencji. Znajomością rzeczy - niekoniecznie. A teraz zakończmy dyskusję. Tekst najprawdopodobniej zostanie usunięty przez moderację. Skopiowałem - bez zgody autora. A tak przy okazji jak Ci na imię i nazwisko? Magda Gałkowska?



a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
droga powrotna
Użytkownik

Postów: 22
Miejscowość: niebyt
Data rejestracji: 10.02.11
Dodane dnia 04.03.2011 09:49
ja tu sarkazmu nie wyczuwam, uwagi o kobiecie nie rozumiem, bo jak to się ma do miałkości tego tekstu? nie wiem, ale biorę pod uwagę fakt, iż mogę się mylić, a ten tekst krytyczny to perła elokwencji i znajomości rzeczy.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
Łukasz Jasiński
Użytkownik

Postów: 214
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 19.06.09
Dodane dnia 03.03.2011 15:34
Nie wiem. Może pod Janem Siwmirem ukrywa się kobieta.;) Jednak w kontekście Masłowskiej i Grocholy wyczuwam ironię i sarkazm. Oczywiście, mogę się mylić. Jestem przecież człowiekiem, którego nawet trudno znaleźć pod mikroskopem. Tyle tylko.:)


a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
droga powrotna
Użytkownik

Postów: 22
Miejscowość: niebyt
Data rejestracji: 10.02.11
Dodane dnia 03.03.2011 15:26
bo wie Pan jeśli ktoś kogoś oskarża o łapówkarstwo, to zdecydowanie powinien mieć na to dowody
dla mnie - jak wyżej, truizmy i operowanie ogólnikami, żeby trochę doprawić te niestrawną i jałową pieczeń autor felietonu dorzucił parę kojarzonych nazwisk i...tyle.
z drugiej strony jak może się autorowi podobać Masłowska, skoro za pisarkę uważa Grocholę i tak całe szczęście, że nie dorzucił Kalicińskiej.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
Łukasz Jasiński
Użytkownik

Postów: 214
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 19.06.09
Dodane dnia 03.03.2011 15:15
Nie pierwszy raz czytam tego autora. I jego poglądy są konsekwentne. Pomyłka jest całkowicie wykluczona. Mogę być przewrotny i zapytać się w tym samym tonie: Zbigniew Herbert mógł się zwyczajnie pomylić (chociaż pierwotnie to on miał otrzymać nagrodę Nobla). Dobrze również mógł pomylić się Waldemar Łysiak (chociaż jego książki od laty biją rekordy sprzedanych egzemplarzy, co jest równocześnie odwierceniem nastrojów społecznych). Dlatego tak samo jak autor felietonu dostaję gęsiej skórki, kiedy słyszę, że "jeśli społeczeństwo nie rozumie o czym piszemy, to należy zmienić społeczeństwo." Miłego.


a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
droga powrotna
Użytkownik

Postów: 22
Miejscowość: niebyt
Data rejestracji: 10.02.11
Dodane dnia 03.03.2011 15:00
a na jakiej podstawie? słów autora felietonu? a nie zakłada Pan, ze autor zwyczajnie się mógł pomylić?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
Łukasz Jasiński
Użytkownik

Postów: 214
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 19.06.09
Dodane dnia 03.03.2011 14:56
Treść felietonu prowadzi do wniosku, że istnieje pewna uprzewilejowana grupa na samym szczycie kultury, która według własnego uznania wydaje "wyroki" i "łaski" na młodych twórców. I tutaj przyznaję autorowi rację. Miłego.


a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
droga powrotna
Użytkownik

Postów: 22
Miejscowość: niebyt
Data rejestracji: 10.02.11
Dodane dnia 03.03.2011 14:47
w której większości Pan się zgadza?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
Łukasz Jasiński
Użytkownik

Postów: 214
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 19.06.09
Dodane dnia 03.03.2011 14:43
Dodam jeszcze, że istniał w internecie ciekawy artykuł pod tytułem: "Wisława Szymborska, "poetka" do wynajęcia - zawsze na usługach Systemu." Teraz jakoś zniknął. Dlaczego? Wystarczy po prostu przeczytać powyższy felieton.


a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
Łukasz Jasiński
Użytkownik

Postów: 214
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 19.06.09
Dodane dnia 03.03.2011 14:36
Jest to felieton. I nawet niezły. W większości zgadzam się z autorem. Nagrody Nike i Nobla w ostatnich latach otrzymują same miernoty. Miłego.


a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Krytyka Literacka
droga powrotna
Użytkownik

Postów: 22
Miejscowość: niebyt
Data rejestracji: 10.02.11
Dodane dnia 03.03.2011 14:06
demagogiczne uogólnienia, a już nade wszystko kuriozalna uwaga o pisarstwie Grocholi, nie wspominając o teorii spiskowej i oskarżeniach o łapówkarstwo dyskredytują ten tekst.
bron nas Panie Boże przed "literaturą środka"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor Krytyka Literacka
Łukasz Jasiński
Użytkownik

Postów: 214
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 19.06.09
Dodane dnia 03.03.2011 11:15
POWSTANIA, REWOLUCJE I REPUBLIKA KSIĄŻKI

Polska znana jest ze szlachetnych zrywów. Zero kalkulacji, kunktatorstwa, wyczekiwania czy taktycznych i strategicznych rozgrywek. Albo powstanie, albo bój do upadłego, albo Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy i szturm z bagnetami na czołgi. Nawet rozumiem ten sposób myślenia, bo sam niestety jestem Polakiem i gdzieś tam w duszy pokwikuje mi rycerz, a jego biały koń dopomina się o owies. Jak kompania wojska ze mną zadrze, to nie ma zmiłuj, rzucę się na kompanię z bronią jakiej naprędce dopadnę, choćby były to gołe widły... Że z góry wiadomo jak to się skończy? Cóż z tego? Rozum rozumem a ułańska fantazja ułańską fantazją. Dlaczego akurat u progu nowego roku przypomniał mi się Don Kichot? Z dwustu czterdziestu trzech i pół miliona powodów. Tyle właśnie obiecał nasz Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Bogdan Zdrojewski, na rozwój bibliotek i akcje wydawnicze w ciągu trzech lat. Wszystko niby wygląda, przynajmniej na pierwszy rzut oka, bardzo przyzwoicie. O katastrofalnym stanie czytelnictwa w Polsce wiemy od lat, można zatem powiedzieć, że nareszcie władze dostrzegły problem i chwała im za to, iż próbują na ten problem zareagować. Powstała Republika Książki, w której skład weszli, jak czytamy rtwórcy kultury wysokiej i popularnej, działacze organizacji pozarządowych, czołowi dziennikarze, wydawcy, księgarze, naukowcy, przedstawiciele świata mediów i biznesur1;, a patronat objęła małżonka prezydenta, Pani Anna Komorowska.

"Celem Republiki Książki jest stałe, intensywne wspieranie i koordynacja wszystkich działań na rzecz rozwoju czytelnictwa i bibliotek w najbliższych latach, tak, by dostęp do kultury i wiedzy był jak najszerszy. Republika Książki jest wyrazem wspólnej troski o losy polskiej kultury i polskiego państwa, dbałości o powodzenie przyszłych pokoleń. U podstaw Republiki Książki leży przekonanie, że biblioteki, szczególnie w małych miastach i wsiach, powinny stać się centrami lokalnych środowisk, bramami dostępu do wiedzy i kultury".

Pięknie brzmi, prawda? A suma 243 500 000 działa na wyobraźnię. Dokładnie rozpisana na kwoty wygląda następująco: 150 mln zł na budowę i modernizację bibliotek gminnych rozłożone na trzy lata, 15 mln na zaopatrzenie tych bibliotek, 6 mln rocznie (!) na wspieranie wydawców, 8,5 mln rocznie (!) na rzecz poprawy społecznego wizerunku książki, 35 mln na digitalizację zasobów bibliotecznych. Jestem pod wrażeniem. Widzę tylko dwa maleńkie, jak najmniejsze śrubki w silniku samolotu, problemy. Po pierwsze o stanie czytelnictwa w Polsce wcale nie przesądza brak dostępu do słowa pisanego. Widać to najlepiej na przykładzie Warszawy. Na każdym osiedlu znajduje się kilka bibliotek. Ruch w nich jest, owszem, ale bez przesady. Po pierwszych kilku miesiącach od daty zakupu przez bibliotekę jakiegoś bestselleru (zazwyczaj zagranicznego), kiedy to do jednego egzemplarza tworzy się kolejka czytelników, zainteresowanie umiera śmiercią naturalną i bestseller spokojnie obrasta pajęczynką na półce. A przecież jest, i można po niego w każdej chwili sięgnąć. (Rodzime tzw. bestsellery czy książki kultowe pomijam, po nie w ogóle rzadko kto sięga, chyba że jest to Wiśniewski czy Grochola, ale ich książek żaden krytyk nie określa mianem rkultowejr1;). Dlaczego zatem przeciętny człowiek woli wydać 1,50 zł na kolorowe czasopismo, w którym więcej jest zdjęć celebrytów oraz gwiazd i gwiazdeczek znanych z telewizji i filmu niż słowa pisanego? Dobre pytanie. Zadałem je kilku znajomym paniom, z którymi pracuję. Przyciśnięte do muru zgodnie zeznają, że to, co oferuje rynek księgarski jest dla nich niestrawne (czytaj: za długie, niezrozumiałe, nudne i opowiadające o rzeczach ich niedotyczących, nieistotnych a przy tym nieatrakcyjnych). Kiedy nadmieniłem, że przecież istnieją takie, które są interesujące i podałem przykłady, kobiety odpowiedziały, że nie wiedziały że są, bo w recenzjach to rwszystko reklamują, że jest genialne i porywające, a potem jak się książkę bierze, to w ogóle nie wiadomo o co chodzi jak z tą, no, Masłowską na przykładr1;. Natomiast czytanie o gwiazdach poprawia samopoczucie, bo można obejrzeć ich pięknie ubrania i dowartościować się faktem, iż mają podobne problemy: miłość, zazdrość, dzieci, urządzanie domu etc. Pięknie wstrzeliła się w ten rynek Katarzyna Grochola, ze swoim cudownie jędrnym, żywym językiem i genialnym poczuciem humoru, ale za to ma ciągle pod górkę, ponieważ nasi rodzimi krytycy zamiast wyciągnąć wnioski, szczują ją wszystkimi możliwymi psami, a to co pisze nazywają rliteraturą dla kucharekr1;. Generalnie większość osób utalentowanych jest w Polsce niszczona i musi przebijać się samodzielnie przez wrogie, zawistne środowisko. Talent w tym kraju jest jak trąd, który należy omijać, tępić i tłamsić jako zagrażający jedynie słusznym poglądom na literaturę.

Tak przechodzimy do drugiego problemu. Pomijam sposób przyznawania, rozdzielania i zagospodarowania pozostałych pieniędzy. Jeśli ktoś dla spokoju sumienia chce postawić kilka kapliczek... tfu... bibliotek, proszę bardzo. Wprawdzie odbywa się ta akcja za miedzy innymi moje pieniądze, ale i tak wpływu na podobne decyzje nie mam. Jednak 6 mln rocznie na wspieranie wydawców i 8.5 mln na rzecz poprawy wizerunku książki rocznie (czyli w sumie 43.5 mln w ciągu trzech lat) , ani chybi zostanie zawłaszczone przez obecnie rmiłościwier1; nam panujących guru od literatury. Środowisko pisarskie zamknięte jest w gettcie, ustanowiło własne kryteria ocen literatury (takie, którym sami są w stanie podołać), własną hierarchię dziobania, powołało własnych królów, a właściwie królików. Za pomocą koneksji, wymiany dóbr i usług (pamiętacie te czasy?), a nierzadko prostego łapówkarstwa, panują oni na scenie literackiej i indoktrynują młode umysły. W dodatku panowie Maliszewski, Grzebalski, Świetlicki, Winiarski, panie Podgórnik, Wolny-Hamkało, Masłowska czy im podobni nie kryją, że jeśli społeczeństwo nie rozumie tego, co oni piszą, to... trzeba wymienić społeczeństwo. Gdzieś już na gruncie polityki słyszałem podobne hasła i gęsiej skóry dostaję, gdy mi się przypominają. Dzięki takim specjalistom od słowa pisanego panoszą się na półkach frazy typu:

heloł wagino, dzień dobry szyjko
zmieniwszy kosmiczną wyporność
znosisz dary małżonko - powiedział
Arnolfini - "a gdzie zanosisz dary?"

(jarek łukaszewicz "małżeństwo Arnolfinich")

Potrafili z miernot uczynić osoby sławne, nie wątpię więc, że znajdą siły, by dobrać się do tych kilkudziesięciu milionów złotych, pachnących i kuszących jak pęto kiełbasy przed nosem psa. Nie chcę przesądzać, ale być może właśnie z ich inicjatywy cała akcja nabrała rozpędu.

W całym manifeście Republiki Książki jest tylko jedno krótkie zdanie:

"Pragniemy, aby polska szkoła kształtowała kompetentnych uczestników kultury, a nie biernych konsumentów informacji i wrażeń".

Moim zdaniem od tego trzeba zacząć i na to wyłożyć większość pieniędzy! Biblioteki nie nauczą ludzi delektować się słowem pisanym. Szkoły powinny zadbać o edukację w tym zakresie na każdym etapie rozwoju dziecka i nastolatka, kontynuując swoją działalność poprzez instytucje kulturalne mające na celu rozwój dorosłego człowieka. Literatura zaś ma być dostosowana, tak jak każdy materiał edukacyjny, do wieku i percepcji człowieka. Od bajek czytanych dziecku, przez literaturę dla nastolatków, łatwą w odbiorze literaturę popularną, po pozycje ambitniejsze. Ponadto, jeśli szkoła od najmłodszych lat nie będzie uczyła, że słowami można bawić się jak puzzlami, układać z nich zamki i całe opowieści, żonglować ich znaczeniem, uczulać na dwuznaczność, którą za sobą niosą, wreszcie wydobywać z nich całą gamę uczuć, sprawiać, że ożywają w umysłach czytelników czy słuchaczy niczym najlepszy film, to kto to uczyni? Rodzice? Na pewno nie, ich pokolenie jest dla literatury stracone.

Przy okazji muszę napomknąć o jakże istotnej sprawie ściśle związanej z historią martyrologiczną Polski. Otóż u nas każda treść, która podana jest w sposób zrozumiały, ciekawy i przystępny uznawana jest za niepoważną. Pisarz musi immanentnie partycypować w transcendencie, używać wyszukanych słów, brzmieć patetycznie albo przynajmniej nudnie, wtedy może liczyć na ochy i achy krytyków. Tymczasem w USA nawet mowy prezydenta układane są w taki sposób, aby dotarły nie tylko do profesora, ale i do krawca, policjanta czy zecera. W dodatku jest w nich miejsce na dowcip, pointę czy odrobinę rubaszności. A o sukcesie książki decydują czytelnicy, nogami i kieszeniami. U nas o sukcesie decydują tzw. krytycy, którzy na zamówienie i zgodnie z wytycznymi zaprzyjaźnionego z nimi autora piszą recenzję i umieszczają w zaprzyjaźnionym piśmie. Książka ma świetne notowania, tylko nikt jej nie kupuje. Nijak się to zatem nie przekłada na pieniądze, stąd też w społecznym odbiorze pisarz to frajer. Dyskredytowanie osób z talentem przez tych samozwańczych królików literatury także nie pomaga. W rezultacie tworzy się błędne koło, efektem którego jest z jednej strony zalew bełkotliwej nudy, z drugiej lekceważenie dla osób parających się literaturą. Dzięki twórcom takim jak Tuwim czy Brzechwa książki dla dzieci trzymają poziom, potem jest już niestety z górki. A wśród naprawdę utalentowanych, żyjących pisarzy adresujących swoje książki do wyrobionego czytelnika i opisujących współczesną rzeczywistość znajdą się co najwyżej dwa, trzy nazwiska.

Dotkliwie brakuje w naszym kraju "literatury środka". Takiej, która będzie ogniwem łączącym pomiędzy komiksem a dajmy na to powieściami Myśliwskiego. Brakuje programów oświatowych, nauczających, że słowo jest narzędziem, dzięki któremu można kształtować rzeczywistość. W Wielkiej Brytanii czy USA dużym uznaniem cieszą się kółka literackie, na uczelniach oblegane są przedmioty uczące kreatywnego pisania, prowadzone przez naprawdę najlepszych pisarzy. Czemu nie możemy brać przykładu z działań już sprawdzonych? Bo przecież nawet jeśli u nas gdzieś organizuje się warsztaty pisarskie, to kto je prowadzi? Znajomy dyrektora Domu Kultury, który jest akurat rw wielkiej finansowej potrzebie i trzeba mu dopomócr1;. Czy Republika Książki raczy dostrzec powyższe problemy? Nie sądzę. Zerwaliśmy się do rewolucji zmieniającej świat a wyjdzie... jak zwykle. Znowu wydamy pieniądze na przysłowiowe r obieranie ziemniaków w galeriir1;. Bo ktoś przekona decydentów, że to sztuka. I zainkasuje pokaźną część wielomilionowego tortu.

Jan Siwmir


a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
X OKP im. Michała Wi...
I OKP „debiutJ...
Pożegnanie literata ...
Noworocznie
Wywiad z Karolem Mal...
Wylane na papier
REFLEKSY XIV Ogólnop...
Nowy tomik Michała W...
IX OKP im. Michała W...
Werdykt jury XLI OKP...
Użytkownicy
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 265
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Michał Mamet

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

63873902 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005