Tryptyk rozpaczliwy
Dodane przez Krzysztof Bencal dnia 07.01.2012 11:00
1. Już wiesz, dlaczego tak bardzo boję się płci pięknej

Pierwszego i drugiego dnia zatańczyła ze mną,
chociaż jej przyjaciółka śmiała się na mój widok.
Po raz trzeci ujrzawszy moją facjatę brzydką,
rzekła, że nie. Nie mogłem ich znaleźć dnia czwartego.

Gdym zadawał pytania w czymś na wzór "Randki w ciemno",
cała sala buczała, lecz nie było mi przykro.
Ta, którą wybrałem, nie przyszła na romantyczną
kolację przy dwóch świecach, tłumacząc się migreną.

Na baletach, o których mówiłem w pierwszej strofie,
zezowaty młodzieniec chwalił się, że ma zespół.
I zapytał mnie, czy nie zostałbym jego członkiem.

Trzeci obiekt mych westchnień w asyście koleżanek
wyzwał mnie od najgorszych, bowiem w piłkarskim meczu
drużyna, w której grałem, straciła dziesięć bramek.


2. Nie wpuściłem do domu beznogiego wujka

Kiedy byłem bosy, ktoś dał mi swoje trampki.
Gdy nie miałem co palić, człowiek się zlitował.
Pamiętam, kto zawiózł mnie autem aż do Kłodzka,
gdzie gość chciał tanio sprzedać komputer z płytami.

Na twardym dysku mam dwa słowniki, programy
do pisania. Znajdzie się też gra wyścigowa
oraz jakaś ściągnięta z internetu książka
o tym (teraz skłamię), jak rzucić szybko fajki.

Dziś kupiłem kolejną parę drogich butów
(drugie kłamstwo) i (to już niestety jest prawda)
nie wpuściłem do domu beznogiego wujka,

co dostał wezwanie na komisję w zadupiu.
Odcięli mu prąd. Zbiera pety po pijalniach.
Rysy szprych? Mięknę... Niech się kręcą koła wózka!


3. Stary komputer stacjonarny do dziś mi służy

Koło chuja wisi mi śmierć, męczeństwo, nauka,
młodość, dzieciństwo oraz narodzenie Chrystusa.
Zarówno w sklepie iks, jak i igrek nie sprzedali
mi laptopa na raty, albowiem nie mam pracy.

Miała plaster na palcu sprzedawczyni młodziutka,
a starej - nieznacznie na boki chodziła główka.
Mimo że owe panie były bardzo uprzejme,
zwątpiłem. Nigdzie indziej nie spróbuję już więcej.

Wiedz, że nie pomogą mi brat, ojciec ani matka,
gdyż prócz mnie każdy z członków tej rodziny coś spłaca.
Zacząłbym odkładać, lecz za dwa dni znów sylwester.

Na tani alkohol i jedzenie stać mnie jeszcze,
toteż kupię sobie sześć piw i klika paczek chipsów.
Módl się, bym nie potłuścił bądź nie zalał przycisków.


2011-2012