poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPiątek, 02.01.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Czy ten portal "umarł"?
FRASZKI
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
"Na początku było sł...
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Bank wysokooprocento...
Limeryki
Forma strony interne...
Ostatnio dodane Wiersze
"Ławeczka"
teraz
przepuklina
"Kompromat"
O angielskim sexie
Cnoty główne
wieczorynka
Rzeka niewierna
Grudniowy. Przednówek.
Dramatyzm Bierdiajewa
Wiersz - tytuł: umarłym okiem
poddawałem się występnej miłości -
uderzała w piersi jak fala
i wyrzucała na brzeg pozbawionego tchu.
trzepotałem się w rozpaczy. jak w sieci
w przypadkowych ramionach udając rozkosz
gdy skóra perliła się kłamstwem.

pozwoliłem zedrzeć z siebie łuskę po łusce
sprawić na czyjeś upodobanie
a teraz płynę niesiony zieloną rzeką
martwym patrząc okiem na czułość palców
gdy wygarniają mi z włosów lepkie opary.
Dodane przez INTUNA dnia 04.09.2013 13:33 ˇ 22 Komentarzy · 5105 Czytań · Drukuj
Komentarze
haiker dnia 04.09.2013 13:51
O ile pierwsza zwrotka to porażka, jakieś wysilone skłony, z maksem w "miażdżeniu płuc" (chyba że to był seks z Pudzianem to przepraszam).

Ale w drugiej - analityczny rozpad, krok po kroku, klatka po klatce, łuska- czyjś wzrok, czyjeś preferencje i laboratoryjny z jednej strony, ale supraemocjonalny z drugiej opis ucieczki od realiów w kierunku marzeń.
INTUNA dnia 04.09.2013 14:34
Jasne! masz rację z tym miażdżeniem - niepotrzebny, nadmuchany naddatek.
Jednak nie do końca zrozumiałeś (odczytałeś), a skoro tak, to pierwsza zwrotka się jednak broni.
To o człowieku, który rzucał się w wir rozkoszy różnych, który "łykał życie jak gęś" i który się temu wszystkiemu zaprzedał prawie... ale to życie go zjadło. Doświadczony wszystkim, znający wszystko stał się nieczuły, także dlatego, że nadal zachlewa się absyntem i jara zioło.
INTUNA dnia 04.09.2013 14:36
uprasza się Szanowną Moderację o usunięcie trzeciego wersu w pierwszej części... yeah
konto usunięte 65 dnia 04.09.2013 14:44
myślę, że cały wiersz to porażka (nie tylko pierwsza zwrotka), a nazywanie przypadkowych kontaktów seksualnych - miłościami, to już w ogóle żart (to ile ich może być przez całe życie - milion? milion miłości?) ktoś tu chyba nie wie czym jest miłość, a śmierć nastąpiła pewnie przez aids, bo z powodu chlamydii się nie umiera
INTUNA dnia 04.09.2013 14:56
SeNna - jeśli dla Ciebie rozkosze życia to tylko sex... to ja współczuję.
konto usunięte 65 dnia 04.09.2013 15:12
to ja współczuję, jeśli ktoś palenie zioła i chlanie wódy wskazuje jako rozkosze życiowe, seks nie jest najważniejszy ale z pewnością daje większą rozkosz niż wspomniane wyżej używki, no chyba, że pasują do Ciebie następujace słowa - jesli chcesz seksu, to dzieci muszą wyjść. A jeśli ma być dobry, to ty też musisz wyjść...
INTUNA dnia 04.09.2013 15:30
SeNno - widzę, że wkroczyliśmy na osobiste ścieżki. Nie, żeby moje pisanie było jakieś wymagające... ale mógłbyś jednak się wysilić i czytać ze zrozumieniem. Wóda i zioło są w drugiej części... a to już żadne rozkosze, raczej degrengolada
konto usunięte 65 dnia 04.09.2013 16:31
nie po drodze mi z Intuną, ale lepiej,że na osobiste niż na wojenne ściezki. Za aluzje, że Intuna w czasie dobrego seksu musi wyjść...sorry, ale sama zaczęłaś...tym współczuciem, bo mimo iż mój komentarz był krytyczny odnosił się do wiersza a nie do autorki, która go napisała. Pstryczek w stronę mojego IQ daruję, a ta degrengolada jest w całym wierszu i zdania na ten temat niestety nie zmienię.
Robert Southwell dnia 04.09.2013 17:01
Zemsta i zdrada, nawet zdrada samego siebie i poglądów sprawia, że musimy czasem kłamać i ukrywać własne ja przed innymi. I to jest ciężkie i to boli a nie możemy się poskarżyć.
haiker dnia 04.09.2013 17:10
Pierwsza zwrotka broni się treściowo, to prawda, mnie chodziło o nadmierne uwydatnienie.
Ewa Włodek dnia 04.09.2013 17:22
czytam wiersz i tak sobie myślę, że peel patrzy "umarłym okiem" - czyli z ogromnego dystansu i chyba z ubolewaniem na całe swoje życie, które było tylko pozorem życia, i właściwie od początku był "umarły", był jak manekinem, jak pusta tykwa, jak "wygaszona alabastrowa lampa, która nie różni się od urny" (że pozwolę sobie zacytować siebie z kiedyś-tam). "skóra perliła się kłamstwem" - to jak pot z dyzgustu? ...Ale mogę nie mieć racji. Pozdrawiam serdecznie, Ewa
haiker dnia 04.09.2013 18:52
Nie dawał mi spokoju ten wiersz i wreszcie skojarzyłem jak blisko jest Statku pijanego A. Rimbaud. Tam czytam (w tłum. Ważyka):

Prądem Rzek obojętnych niesion w ujścia stronę,
Czułem, że już nie wiedzie mnie dłoń holowników (...)
Wód zieleń w mą sosnową wdarła się łupinę (...)

Gdzie barwiąc nagle szafir - pijanymi wiry
Albo rytmem powolnym, pod słońc płomienienie
-Mocniejsze nad alkohol, olbrzymsze nad liry,
Fermentują miłości żółciowe czerwienie (...)

[itd.]
haiker dnia 04.09.2013 18:57
W przekładzie Miriama, oczywiście.
PaULA dnia 04.09.2013 20:06
Mnie się podoba cały, nic bym nie zmieniała, a szczególnie te dwa wersy:
" w przypadkowych ramionach udając rozkosz
gdy skóra perliła się kłamstwem"
Pozdrawiam:)
Ewka64 dnia 04.09.2013 20:48
Przegrany na własne życzenie,tak to widzę,)
pozdrawiam,Ewa.
IRGA dnia 04.09.2013 20:53
No i dobry wiersz. Po usunięciu "miażdżenia", nie mam zastrzeżeń. Pozdrawiam. Irga
INTUNA dnia 04.09.2013 21:10
haikerze - to już drugi raz kojarzysz mój wiersz ze Statkiem pijanym (pamiętasz - to nie moje piekło?). Wiem, że nie jesteś złośliwy... ale, czy przypadkiem nie dworujesz sobie, albo sugerujesz, że "ściągam"?
bols dnia 04.09.2013 21:56
Wiersz z zielonym zafarbem, pogłębiony o troskliwą tkliwość;
emocjonalny i malarski.
januszek dnia 04.09.2013 21:59
tsunami?
sterany dnia 05.09.2013 00:42
prawdę mówiąc odkrywanie wiersza w wierszu
wydłubywanie z niego jak z placka
co strawniejszych kawałków
to średnia przyjemność
ale skoro to warsztaty to muszę


poddawałem się występnej miłości
uderzała w piersi miażdżyła płuca
wyrzuciła na brzeg pozbawionego tchu.

trzepotałem się w rozpaczy
w sieci przypadkowych ramion
udając rozkosz gdy skóra perliła się kłamstwem.

pozwoliłem zedrzeć z siebie łuskę po łusce
sprawić na czyjeś upodobanie
a teraz płynę niesiony zieloną rzeką
patrząc martwym okiem na czułość palców
które wygarniają z włosów lepkie opary.
moderator4 dnia 05.09.2013 07:11
Na prośbę Autorki trzeci wers pierwszej strofy

miażdżyła płuca


został usunięty.

Pozdrawiam.
haiker dnia 06.09.2013 18:59
Myślę, że to przesiąknięcie Statkiem pijanym lub tą samą atmosferą, jaką miał w głowie Rimbaud. Co zresztą na jedno wychodzi. Twoja twórczość jest zdeterminowana tamtą.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
ANTOLOGIA W OBRONIE ...
"W ŚWIECIE SŁOWA -PO...
XVIII Ogólnopolski K...
XLV Konkurs Poetycki...
Wieczór debiutu ksią...
Turniej jednego wier...
Szacunek dla tych, k...
Jubileusz
XII OKP im. Michała ...
OKP Festiwalu Litera...
Użytkownicy
Gości Online: 23
Użytkownicy Online: Kazimiera Szczykutowicz

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

85240113 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005