poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPoniedziałek, 17.06.2024
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
slam?
Chimeryki 2
Poezja dla dzieci
"Na początku było sł...
FRASZKI
Chimeryków c.d.
Limeryki
,, limeryki"
Co to jest poezja?
playlista- niezapomn...
Ostatnio dodane Wiersze
wyścig
Rekapitulacja
Drapki
Tak ciepło i Chwytliwy
dokąd
Tam-tam
Paprocie
Niektóre pseudomisty...
Frasobliwy
Ciemność
Wiersz - tytuł: Ostatnia tygodniówka – cykl
Między Borgesem a Putinem

Straciła ostrość śmierć podawana przez obsługę mediów.
Niestosownie, nawet podczas lunchu.
Urbaniści pokojowego przemeblowania ruin
postawią bierność wobec powszechnej motoryki
z flambirowaniem w czterdziestym czwartym Warszawy.
Ukraina to pożywna przystawka i aperitif.
Nie sposób odmówić i przechwalić.

Każdy śpi na spluwie

(z inspiracji rozmową przez wiele rzek)

O mój internecie, ty za to nie zapłacisz.
Taksówkarz z Albanii powiedział, że prędzej przeżyje
wśród rodzimych wrogów niż niemieckich przyjaciół.
Minister żołnierzyków pod ołów ze sztabowej gry
w dwa ognie, serce do walki zawierzył plecakowi.
W Chorwacji ciętej fryzjerki rżną się pod kołdrą.

Nie zostałem śmigłowcem wielozadaniowym

Jestem po rozmowach z ignorancją, która nie wysłucha opowieści
od początku po kontury uczuć.
Maruderem niezluzowanym od kości tych z dóbr pozaziemskich,
którzy nie wyłudzali głodu życia.
Nie wzniosę się za cudownym rozmnażaniem miarodajności i tlenu.

Ciswoman

Guzik. Nie da się odpiąć tatuażu.
Przetłumaczyć chiński busz z dziarowni
inaczej niż ostrzeżenie: Nie zamrażać powtórnie.
To już koniec długogrających staruszków,
kosmosu na wolnych obrotach.
Kasztany powtórzą maturę.

Drylowanie wiśniówki

Bujał ponad pierwszą zdobyczną krwią.
Przed ucieczką po brakujący do życia chłód,
powracał hartować dłonie w tylnych kieszeniach jej spodni.

Kiedy uległa, mógł być pierwszym, który nie powiedział,
że kocha. Niewystygła dopytała w swojej formule:
Pokazać ci się?

Nie zastanawiał się także, nad przedostatnią rozową.
Powiedziała: teraz może nawet odjechać.
Nie wie, jak przetrwała niszczycielskie harlekiny.

Chrom jeden wie

Tyle wydrapywał z głowy ojciec,
nie znajdując detalicznej odpowiedzi,
dobranej jak nakrętka do śruby.
Wykręcał się lepszą twarzą,
zmartwioną po horyzont. Ze mną
jeszcze nie za rogiem poduszki,
z pępkiem świata na podkładkę.

W murowanej próchnicy

Telewizyjne oratorium, niezabliźnieni po wybuchu
przenoszą się na katafalk w kredzie paryskiej ulicy.
To nie nasz suchy kac coraz mniej rozkosznej wolności.

A ty symetrycznie piękna,
bez pęknięć przeciwko szaleństwu.
Niewypłukana spod mojej skóry,
do wybierania z parnego zapachu kawy.

Braffiterka

W telewizji nadają dziś na ząb polędwicę z baribala
i ser z dwustuletnim szczepem bakterii.
Akurat dla tubylca z odległych stron Ksiąg Wieczystych,
który mógł przebierać w kandydatkach z oczekiwaniami.

Za oknem na nieprzekwitłym deptaku
kobieta w cedziłku poprawia sobie deszczówkę na twarzy.
Nie łapie jej w miseczki.

Karpiówka

Przywarła do moich pleców, jak nigdy dotąd
oddzielna, z wymagającymi oczami.
Grządki i kwitnienie to przyległy do domu adres.
Przysposobiły nas dwie brzozy, zamawiały czas szelestem liści.
Usiedliśmy pod nimi po niemej prośbie o cień i zadaszenie.

Cudzy kieliszek

Przelewaliśmy się z dna oka do wysokich szklanek
pod parasolkami. Moja ze słomką z butów,
ona na zaciągniętym papierosie.
Wszedłem po zapachu jej włosów. Kolistymi ruchami
dłoni w rowku pleców równała mnie z ziemią.
Przykucnęła przy rządku tulipanów,
złapana przez telefon z aparatem.
W żółtych rękawiczkach, niezabezpieczona
przed nieplanowaną już nigdy kobiecą zazdrością,
kiedy opowiadał o wakacyjnym zauroczeniu,
i zapragnęła zajść tak za daleko we wspomnieniach.


Opór niewłaściwy

Przed solarium czeka mężczyzna do sprawdzenia sesji.
Sypki nominał pod manicure z niedosytem,
wiatr poszuka czegoś innego do śmiechu. Lasu,
który jeszcze się opiera przed horyzontem alfa
i przelewa światło w brązy nieuspokojone.
I dzieje się tak, że my z rzadziznami niedosytu,
pośród naddatków do zapomnienia,
chcemy odchodzić bezboleśnie.
Z nadmiarem znieczuleń, nie było rzezi.

Mieszaniec

Nie żyje z cyklami wzbierania i wylewów piersi,
poniżej wejścia w zakolach.
Wyrobiła motek słońca z jego nadgarstków.
Wcześniejszym z przerywników nie zdejmował tak bielizny.
Przez głowę. Odkąd został z tym zapaleniem,
nie dyma go poryw wiatru w długiej spódnicy mijanej kobiety.
Jakby na ulicy nie było pozamiatane.


Dodane przez Grain dnia 23.05.2024 01:04 ˇ 6 Komentarzy · 339 Czytań · Drukuj
Komentarze
silva dnia 23.05.2024 08:10
Przeczytałam tylko pierwszy, bo idę na dyżur... Mocno, dosadnie, apokaliptycznie, pewne frazy bym przemyślała, bo "wylewają dziecko z kąpielą"... Pozdrawiam.
Ragna dnia 23.05.2024 09:53
Wooow, Grain😅 rozbiłeś jackpot z weną, ha, ha, bo to zupełny odjazd jak pączkujesz wiosną 😉👍
Mam tutaj swoje ulubione, nr2,4, Karpiowka, Kieliszek, pozostałe mają niektóre niesamowite zdania; Drylowanie wiśniówki - to wciąż wiersz ze sporym potencjałem, ale źle skomponowany, czeka jeszcze na swoją lepszą wersję, natomiast / Mieszaniec/ już był doskonały, ale się wyluzował z mocnego kręgosłupa - skromnie radzę powrót 😉

Co jest w tym wszystkim niebywałego ?
Ano nie tylko fakt, że to Ciebie akurat GONIĄ słowa, tyle masz inwencji własnej, ale dla mnie też niektóre pojedyncze frazy robią za cały wiersz i TO jest substancja poezji, pozdrówki 🍀
Ewka64 dnia 23.05.2024 10:22
Urzekła mnie- Karpiówka-
Miłego dnia,Ewa.
Grain dnia 25.05.2024 08:20
Między Borgesem a Putinem

Straciła ostrość podawana przez obsługę mediów śmierć.
Niestosowna przed olimpiadą.
Krupierzy, słupy urbanistów od przemeblowania
naszych wnętrz ogłoszą wygraną powszechnej motoryki.
Ukraina to pożywna przystawka i aperitif.
Nie sposób odmówić i przechwalić.
valeria dnia 25.05.2024 13:47
To ci się uzbierało miłe dzieło:)
Grain dnia 25.05.2024 20:02
Drylowanie wiśniówki

Bujał, wreszcie ze zdobyczną krwią.
W tylnych kieszeniach jej spodni hartował dłonie,
prawie gotowe do przekonania chłodu.

Szkicował ją przez tydzień wabiącym głosem,
stężonym wzrokiem.
Był jej pierwszym bez zabezpieczenia, że kocha.
Niewystygła dopytała w swojej formule:
Pokazać ci się?

Zdążyła z udzieleniem mu odpustu zupełnego:
Ty to możesz mnie nawet odjechać.
Na godzinę przed ucieczką.
Nie wie, jak przetrwała niszczycielskie harlekiny.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XVIII OkP o "Cisową ...
V edycja OKP im. K. ...
poezja_org
Spotkanie Noworoczne
Nagroda Literacka m....
VII OKL im. Bolesław...
XVIII Konkurs Liter...
Zaduszki literackie
U mnie leczenie szpi...
XXIX OKL Twórczości ...
Użytkownicy
Gości Online: 21
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

67900934 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005