poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Niedziela, 03.07.2022
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
Piramida
Teoria liczb niewspó...
PAW
Błękitne geny
fraszka z lamusa: ce...
Nie karz mnie swoją ...
Przedmiot
Do Temidy
Ona
Piękno o brzasku
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Chimeryków c.d.
slam?
,, limeryki"
Co to jest poezja?
Parafrazy
playlista- niezapomn...
FRASZKI
moja książka poetycka
Loki dla ostrzyżonyc...
Leszek Długosz skońc...
Licznik odwiedzin
[licznik]
Wiersz - tytuł: SEZONE
I

pustostany ducha, kilkaset dziur w głowie miasta. ślady
po wojnie z myślami. pole widzenia zasiewane ciszą - zastygłe oczy,
w które czasami z rozsądku zagląda nieestetyczna śmierć.
rozkłada się na materacu i patrzy w sufit. później dla zabawy ogląda
pozostałości: pluskwy i tłuste prusaki. kruche faktury dawnych snów
pękają jak balonowe chmury, kiedy nadzieją się tyłkiem na komin.

spójrz, idzie z całą pewnością. zdrapuje zębami rdzę z kaloryfera.


II

zgubiony krok - nowe dziury. wietrzna ospa na starej skórze
stworzenia. wypustki, blizny. ślady przebycia. budynki wywieszają
swoje jęzory. z każdym dniem zbliża się zmęczenie materiałów
budulcowych. szczury dawno zajęły się resztą. miasto nie je witamin,
ale łyka prochy: przeciwbóle, przeciwciała. mieszanie podskórne,
drinki z kruszonym lodem w kanałach, wciągnięte ścieżki kurzu.

patrz, kartka nad bramą. gołębie zacierają ślady na parapetach.


Dodane przez Michał Murowaniecki dnia 10.04.2007 22:35 ˇ 15 Komentarzy · 1404 Czytań · Drukuj
Komentarze
emba dnia 10.04.2007 23:39
pustostany ducha, kilkaset dziur w głowie miasta. ślady
po wojnie z myślami. pole widzenia zasiewane ciszą - zastygłe oczy,
w które czasami z rozsądku zagląda nieestetyczna śmierć.

to szczególnie

¤¤¤¤¤¤¤¤
serdeczności z mojego przybrzegu
emba
piotr kuśmirek dnia 11.04.2007 09:48
hmm, to tak jak teściowa spadnie w przepaść w twoim nowym audi:
sprawne, ale ciężko się wchodzi, zapychają na poczatek dwa dopełniacze w pierwszym wersie. momentami bardzo fajnie w języku i brzmieniach, chropowatości, ale z drugiej odrzucają obrazy, bo ja wiem, że w tej warstwie miało być brzydko, może nawet odrażająco, ale to już było - poeci sląscy zamknęli ten temat, więc się zastanawiam, dlaczego tak?
Michał Murowaniecki dnia 11.04.2007 11:36
hm, to najwyraźniej z powodu braków w lekturze śląskich poetów. skoro zamknęli, to chyba sam sobie przytrzasnąłem palce w futrynie. no, ale teraz to już po ptakach. o dopełniaczach pomyślę. dzięki za opinię (i metaforę). :]

emba, dzięki.
Rafał Gawin dnia 11.04.2007 11:45
udany tekst, mam jednak kilka uwag:

I:
nie dla "pustostanów ducha"; rozumiem - miejski "koncept", ale takie sformułowanie jest tu co najmniej pretensjonalne. dalej kadry miejskiego obrazka przekonywająco i konsekwentnie, chociaż "tłuste" raczej w charakterze ozdobnika (no, brzmieniowego ozdobnika), "faktury snów" znane, ale w porządku, "wsparte" przez nowatorskie "balonowe chmury"; w każdym razie wyrzuciłbym "tyłkiem" (jak dla mnie efekciarski, nieistotny z punktu widzenia całości szczegół), niech się po prostu nadziewają;)

II:
wymieniłbym "krok". może "zgubiony trop"?
następnie wystarczy samo "zmęczenie materiałów", bez dopowiedzeń; tym bardziej, że wers wyżej pojawiają się budynki nazwane wprost.
i muszę pogratulować "wciągającego" końcowego fragmentu, od miasto nie je witamin; ale zrezygnowałbym z "wciągniętych" - znowu dopowiedzenie, zawarte już we wcześniejszym "mieszaniu podskórnym".

pozdrawiam.
Traveller dnia 11.04.2007 17:06
nie trafia do mnie ten język.
ellena dnia 11.04.2007 22:06
co do pierwszej strofy to jak wierszofil, w ogóle do oczu nie do końca mnie przekonuje, zasiewanie ciszą też takie za proste

i jeszcze te drinki z kruszonym lodem - nie umiem się do nich ustosunkować,
za to:
spójrz, idzie z całą pewnością. zdrapuje zębami rdzę z kaloryfera

szczury dawno zajęły się resztą. miasto nie je witamin,
ale łyka prochy: przeciwbóle, przeciwciała. mieszanie podskórne

wciągnięte ścieżki kurzu. - i ostatni wers- świetne

całość ma klimat jaki lubię, jezyk jaki lubię, podoba się
pozdrawiam ciepło:)
ellena
boz dnia 11.04.2007 23:15
niepotrzebne <oczy> w I
bardzo mrocznie, jak czarno-biała pocztówka fantasty
nie zachęca do odwiedzenia tego miasta
pozdrawiam
Michał Murowaniecki dnia 12.04.2007 20:58
fil, dzięki. Ja wiem, że tu trzeba jeszcze coś przemyśleć. Częścią uwag pewnie się zasugeruję. Za skrupulatne oko - dzięki.

traveller, spoko.

ellena, biorę minusy do serca, pewnie przejdzie jeszcze przez myjnie. dzięki.

boz, kurde, to chyba dobrze. znaczy się względnie. biorę to za impakt. na przewodnika się nie nadaję. ;)


pozdrawiam zwiedzających.
boz dnia 12.04.2007 23:20
jak najbardziej:)
wbiło i przygwoździlo
la-winda dnia 13.04.2007 19:42
mnie się zdaje że do takiego mocnego obrazowania, to zmniejszyć trza by ilość słów. nadmiar żelastwa przestaje grozić. zaczyna być zwartą masą a chciałabym poczuć poszarpane brzegi płyt gotowe przeciąć skórę jesli się nieostrożnie przejdzie. a jest mnóstwo swietnych fraz w środku i giną jakoś pod gruzem.
lel to moje tylko
czułkiem i jedno dymowe kółko
Michał Murowaniecki dnia 14.04.2007 19:44
boz, ;)

la, rozumiem, fair play. na pewno będę jeszcze wynosił na taczkach. dzięki.
promyczek dnia 14.04.2007 22:15
Nie wiem co tytuł oznacza, cieżko mi się wryźć dlatego:( Może jakaś podpowiedź?
Wiersz jak obrazek, czarno biały film, krótkometrażowy, z dzieciństwa.
promyczek dnia 14.04.2007 22:19
...a może młodości:(
"spójrz, idzie z całą pewnością..." ciągle mi się kojarzy z piosenką " idzie księżyc ciemną nocą..."
hm...nie wiem czemu.
Michał Murowaniecki dnia 15.04.2007 00:14
ze złączenia sezonu i 'zone' - miejsce jednego sezonu, czy jak tam to sobie przetłumaczyć...

dzięki za lojalną wizytę. :)
KalisKalis dnia 03.07.2007 22:04
Chciałam być złośliwa, lecz odpuściłam - wiersz jest oki. Pozdrawiam.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
I OKP „debiutJ...
Pożegnanie literata ...
Noworocznie
Wywiad z Karolem Mal...
Wylane na papier
REFLEKSY XIV Ogólnop...
Nowy tomik Michała W...
IX OKP im. Michała W...
Werdykt jury XLI OKP...
XVI OKP NA WIERSZ "2...
Użytkownicy
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 265
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Michał Mamet

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

63802612 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005