poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Czwartek, 26.05.2022
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
Zasłona
O mocarzu w gębie
Nić najczarniejsza
O rycerzach spod ste...
gość
wiersz o niczym
Bezmienie
Diabelskie ziółka
List groteskowy
Samolub
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
,, limeryki"
"Co to jest poezja?"...
Co to jest poezja?
Czy wierszy i pisani...
playlista- niezapomn...
Czy "to" da się nazw...
Parafrazy
Bank wysokooprocento...
slam?
EKSPERYMENTY 2
Licznik odwiedzin
[licznik]
Wiersz - tytuł: za fundament
Przeto boczne są drogi, przednie zabawy. Za plecami cień.

Wypijmy za to! Że źle nie było. Że pośród nocy istniały dni,
gdy nam we łbach świtało, że głód umierał w nas ze śmiechu.
Teraz to nic nie dolega, nic nie czuć. Szkoda, bo kiedyś bolało.

Szliśmy na całość. Zachodziliśmy w głowę, jak można przejść,
ot tak - z niewinnej gry w karty, w zapowiedź rosyjskiej ruletki.

Niemalże z marszu, w mig. W trymiga z protezy wyrósł dom.
Mrugaliśmy do siebie oczami, po czym przewróciliśmy coś,
co chciało w nich uchodzić, bo przecież się nie miało
Dodane przez Maciej Sawa dnia 21.01.2022 06:24 ˇ 57 Komentarzy · 736 Czytań · Drukuj
Komentarze
silva dnia 21.01.2022 10:15
głód umierał w nas ze śmiechu - to mnie , Maćku, zatrzymało, jest potencjał! Tak trzymać! I budować, oczywiście mosty, nie mury... Cieplutkie domy także warto... Pozdrawiam.
Maciej Sawa dnia 21.01.2022 10:48
silva
Dziękuję za miłe słowa. Damy se radę, nie bój żaby ;)
Bogumiła Jęcek - bona dnia 21.01.2022 11:00
"za fundament", nie "pod fundament" - tak rozważam... oczywiście nie negatywnie.
Wiersz, jak już wyżej napisano, ma potencjał. Wydaje mi się że wiele rozumiem, ale ogólnie brak mi podstawy, fundamentu, zwłaszcza w końcówce, a właściwie w ostatniej strofce. Krótko mówiąć, przyznaję, że nie do końca rozumiem, mam interpretację i jednocześnie gdzieś ona mi się rozwala. Pozdrawiam! :)
Grain dnia 21.01.2022 11:30
Jak dla mnie wiersz /za poprzedniczkami/ ma potencjał i nie trudno odczytać emocje, ale jak to niedokończonej budowie, jest nico bałaganu.
Pointa napisana w słabym stylu, bardziej pod litość czytelnika.
Właśnie tej pointy brakuje, dorównującej od winkla i piona do reszty materiału śpiewnego.

choćby tak
przewróciliśmy coś co miało być w nich zwieńczaniem, a nie było

Panie Macieju nie ma we mnie złośliwości, trzymam kciuki za ten wiersz.
Edyta Sorensen dnia 21.01.2022 11:47
jałowe pisanie, z którego nic nie wynika.

szliśmy, zachodziliśmy, mrugaliśmy, przewróciliśmy

Cienkie to takie i na pokaz:)
Mithotyn dnia 21.01.2022 14:22
...pozawierszne to-to
Maciej Sawa dnia 21.01.2022 17:03
Bogumiła Jęcek - bona
po czym przewróciliśmy coś,
co chciało w nich uchodzić, bo przecież się nie miało
za fundament
- czy tytułowa dopiska rozwiewa wątpliwości?
Dzięki za koment.
Maciej Sawa dnia 21.01.2022 17:04
Bogumiła Jęcek - bona
po czym przewróciliśmy coś,
co chciało w nich uchodzić, bo przecież się nie miało
za fundament
- czy tytułowa dopiska rozwiewa wątpliwości?
Dzięki za koment.
Maciej Sawa dnia 21.01.2022 17:09
Grain
Słaba puenta, OK. Przyjąłem na klatę.
nie ma we mnie złośliwości, trzymam kciuki za ten wiersz.
Ale ja więcej wyciągnę z krytycznych uwag , niż z poklepywaniu po pleckach.
Dziękuję za słowa
Maciej Sawa dnia 21.01.2022 17:16
Edyta Sorensen
Zgadzam się - wciepłem jałowy jak mocz tekścior, na pokaz. Ja chyba znaczę teren ale muszę się jeszcze upewnić.
Dzięx na ślad pod wierszem.
Maciej Sawa dnia 21.01.2022 17:21
Mithotyn
Proszę wybaczyć - przełknę wiersz chujowy, kaleki, częstochowski, itp. Ale niewiersz? Jakieś konkrety?
Dagny dnia 21.01.2022 17:51
Wiersz paruje wręcz czynem godnym przodowników pracy! Tak, tylko ze zrywu, z entuzjazmu, energii, brania przeszkód za przysłowiowy łeb, z hartu ducha wyrobionego na trudnościach może powstać COŚ. A dom - to dzieło porządne!
Widać, okupione wyrzeczeniami, o czym mówi : bo przecież się nie miało - nad wyraz jasno. Tylko pogratulować, że się udało!
A jako łyżka dziegciu, mała łyżeczka, to język uważam za mało wyszukany, (chociaż opisana okoliczność bardziej skłania ku praktyce niż dywagacjom). A tak już całkiem osobiście, to zwroty: w mig, lub w trymiga są kompletnie wzięte z mowy codziennej, nie literackiej. Ale to osobista refleksja, pozdrawiam serdecznie((:D.
Grain dnia 21.01.2022 18:22
po wyjaśnieniach zmieniam zdanie co do pointy. Sorry.
Edyta Sorensen dnia 21.01.2022 20:19
I jeszcze jedno.
Tytuł z małych literek powinien się przekładać na całość małych literek. Brak konsekwencji.

I szczerze.
Piszesz lepsze komentarze niż wiersze.
To rokuje, żeby nie powiedzieć rockuje.
Bo jak jesteś discoklepiskowcem, to się załamię.
Mimo to, pozdrawiam. :)
Edyta Sorensen dnia 21.01.2022 20:24
A w Antyradiu leci CETI:)
Maciej Sawa dnia 21.01.2022 20:59
Dagny
Jak to mówią, zobaczyła Pani we wierszu to, czego ja nie widzę.
A jeśli zawęzimy grono przodowników pracy do pary zakochanych (?) w sobie żółtodziobów? I jeśli to COŚ stanowi fundament?
Pod lupę trzeba wziąć formę uchodzić w czyichś oczach. Coś, co uchodzi w oczach
oraz
bo się nie miało (za fundament)
Pani ma chyba zbyt daleko idące oczekiwania wobec mojego języka. Krasomówcą raczej już nie zostanę, chyba że mi się w kalapuci synapsy przekwalifikują.
Serdeczności
Maciej Sawa dnia 21.01.2022 21:01
Grain
Czeszę się, bardzo się cieszę ;)
Edyta Sorensen dnia 21.01.2022 21:18
A teraz Scorpions w Antyradiu Rock Beliver i nasz Paweł na basie.
Maciej Sawa dnia 21.01.2022 21:27
Edyta Sorensen
W tytule z małej, bo to końcówka ostatniego wersu.
Discopolo to chyba najbardziej odrażająca muzyka jaką znam. Nie stronię od wielu gatunków, od alternatywnego rocka, przez blues, wszelkie odmiany popu, do muzyki ludowej (w wykonaniu np. Laboratorium Pieśni). Bywa, że wciągnie mnie jakiś przyswajalny dla mojego ucha, jazz. Zdecydowanego faworyta nie mam, bo to zależy od nastroju.

I też (mimo to, a może przede wszystkim) pozdrawiam.
Dagny dnia 21.01.2022 21:46
Do Maciej Sawa:
Tak to bywa, gdy D. odpływa😂.Pozdrawiam((;
Dagny dnia 21.01.2022 21:46
Do Maciej Sawa:
Tak to bywa, gdy D. odpływa😂.Pozdrawiam((;
Maciej Sawa dnia 21.01.2022 21:56
Dagny
???
michalok dnia 21.01.2022 22:07
Łojeju ten to się łasi dopiero. Lubi mnie. Ja jego też.
Podoba się; dni gdy we łbach świtało, głód umierał ze śmiechu ( młynarski Jesteśmy na wczasach ) i jeszcze sporo innych.
Teraz będzie trudno.
Podoba się mniej; Teraz to nic nie dolega, albo to albo nic, albo ślepota kurza mnie ogarnia. Mrugaliśmy do siebie oczami, jakby było mrugaliśmy do siebie nogami to rozumiem, ale jak oczami to po co pisać, przecież wiadomo, mrugaliśmy do siebie. Pierwsza linia ostatniej zwrotki. Nie lepiej rozbić? Bo od tego migania migiem w trymiga mam migotanie komór. Może powtórzę językiem migowym. Ale podoba się szalenie. Bo to mnie jest. Szacun.
michalok dnia 21.01.2022 22:18
No chyba że podkreślasz nic jako podmiot tylko nie ma nic o tym nic wcześniej. To nic niczym nie różni się od zwykłego nic które pojawia się obok. Ból tęsknoty za bólem podkreśla nic ale czy to zwykły brak czy to nic specjalne twoje własne? Nic na to nie wskazuje. Ale nie mówię nie. Mówię nic.
michalok dnia 21.01.2022 23:10
Łojeju jak to teraz czytam oczami po raz kolejny to widzę oczami że inaczej jak oczami to widze nic. To z trudem ale zgadzam się że można mrugać do siebie oczami ale tylko wtedy kiedy te oczy to nie oczy tylko oczy inne. I tu pojawia się szkopół. Kogo stać na taką gimnastykę oczami? Moje własnie się mnie wyparły. A chciałem fajny film włączyć. Nici jak nic. Spadam.
Alfred dnia 22.01.2022 03:20
pewnej damie na zakręcie
wykształciło się wydęcie
po zabawie
brodzi w stawie
łez co później poroniła

Pozdrawiam serdecznie 😊🐢🍻
michalok dnia 22.01.2022 04:08
Drogi Alfredzie
Czemuś na przedzie
Unurzał damie
Wydęcie w szlamie

Brodzi twa broda
W cudzych odchodach
Już po zabawie
Zostańmy w stawie
Edyta Sorensen dnia 22.01.2022 07:39
I nie w temacie wiersza.

Proponuję panu posłowi następny temat.
Żeby każda stacja radiowa i telewizyjna od dziewiętnastej do dziewiętnastej trzydzieści nadawała Przygody Koziołka Matołka.

Ręce opadają!
Maciej Sawa dnia 22.01.2022 10:21
michalok
Teraz to nic nie dolega, albo to albo nic, albo ślepota kurza mnie ogarnia.
Może i racja - u nas mówi się np; teraz to lecimy na Marsa.
Ja Ci Michał naprawdę dziękuję, że na pozór płaskiemu nic (bo chyba funkcjonował gdzieś w mojej podświadomości jakiś opasły byt) dorobiłeś w swoim rozumowaniu (w odniesieniu do głodu) trzeci, a być może i czwarty wymiar. Znacząco poszerzyłeś mi ten wers. I to jest jak najbardziej słuszna, podobająca się mnie, droga.
Bo popatrz;
Z jednej strony mamy to, z drugiej nic a pośrodku to nic.
Czytaj jak Ci wygodnie


przecież wiadomo, mrugaliśmy do siebie
Muszę przetrawić - na logikę masz stuprocentową rację.

Szkopół r11; tutaj intuicja Cię zawiodła. Niczego dzielić nie będziemy. Szkopołom mówimy stanowcze nie! ;-))
Pozdrawiam od serca
Maciej Sawa dnia 22.01.2022 10:36
Edyta Sorensen
Teraz nasz Zenek nareszcie będzie wdychał eter pełną piersią. Stojąc przy brzozie i brzozo-podobnych. Kupis przyklepie - drewno poszło w górę, to dlaczego by nie u nas
Koziołek Matołek nie przejdzie, bo wabi się jakoś tak nieelegancko. Ona jest bardzo dobra ta koncepcja, ale dlaczego on ma pruski mundur na sobie - się mi przypomniało ;)
Robert Furs dnia 22.01.2022 11:15
owszem, wiersz zatrzymuje, ale ostatnia do poprawki, zwłaszcza:
mruganie oczami - to jak klęczeć na kolanach,
gdyby peel mrugał czymś innym, zapewne trzeba by o tym wspomnieć,
pozdrawiam,
michalok dnia 22.01.2022 13:42
Cofam wszystkie moje bajdury. Tak mi się tylko chyba chciało popieprzyć. Masz to nic i patrzenie oczami bo one twoje i bez nich ty nie twój. Natomiast co powiesz na;
ot tak - z niewinnej gry w karty, w zapowiedź rosyjskiej
ruletki niemalże z marszu, w mig.

W trymiga z protezy



Nic nie mówię nic to.
michalok dnia 22.01.2022 13:44
Liniowy układ się udławił ale widzisz wiesz.
adaszewski dnia 22.01.2022 13:48
Pierwszy wers (a może to motto?), pierwszy wers pisany kursywą tak wysoko podniósł poprzeczkę, że reszta nie miała szans nawet doskoczyć, a co dopiero przeskoczyć
michalok dnia 22.01.2022 13:53
No dławię się na - w mig. W trymiga - Ufff.
Odpuszczam. Jakbyś nie chciał tak to nie tak byłoby.
Ja chyba za dużo gadam. Ukłony ścielę.
Edyta Sorensen dnia 22.01.2022 14:17
To co zauważył Robert Furs, też mi się nie widziało, ale nie chciałam bałaganić. Pozdrawiam Robercie.

Odnośnie tej bajeczki pana posła.
Będzie od piątej rano do zerowej polska muza, czyli disco polo, co piętnaście minut wiadomości o obecnym stanie przewodniej partyjki narodu, a o pełnej godzinie modlitwa.

Będę zbawiona!
michalok dnia 22.01.2022 17:46
Przepraszam serdecznie Macieju. Rozjechałem ci wiersz jak pijany kierowca. Obiecuję poprawę i większą rzetelność. Tak jak jest podoba się bez blagi. Cały ty umazany że coś tam. Wszystko na miejscu i pasuje ulał. Upraszam z pokorą abyś nigdy broń cię panie Janie nie słuchał moich wymiotów. A czasem wymiatam. Dobry kawał mięsa cię nawiedził. Smakuje.
Maciej Sawa dnia 23.01.2022 13:06
michalok
Spoko ;) Słucham zawsze ale nie zawsze posłucham. Taki osiołek ze mnie ;)))
Naprawdę nie narzekam, bo korzyści są a nawet jeśli nie ma, to miło gościć pod wierszem.
otulona dnia 23.01.2022 14:25
Ballada ponadczasowa, tylko śpiewać - już, już ją słyszę, tylko w kocyk się zawinę.

Pozdrawiam.
Maciej Sawa dnia 23.01.2022 17:24
otulona
Zawijanie w kocyk to przy tak wysokiej cenie opału stanie się wkrótce naszym sportem narodowym ;)
Pozdrowienia przyjęte, sklonowane, i odbite skąd przyszły.
jaceksojan dnia 23.01.2022 22:10
CZYLI za dystans i dojrzałość w spojrzeniu na nieprzewidywalne, kryjące się w każdym życiu - brawo!
Maciej Sawa dnia 23.01.2022 22:39
jaceksojan
Dziękuję za dobre słowo, tym bardziej, że ostatnie dwa dni dały mi w kość (czyt. potylicę).
Maciej Sawa dnia 24.01.2022 11:31
adaszewski
Najmocniej przepraszam, przeoczyłem pański komentarz, za który na bogato dziękuję.
pierwszy wers pisany kursywą tak wysoko podniósł poprzeczkę, że reszta nie miała szans nawet doskoczyć, a co dopiero przeskoczyć
Spoko. Armand Duplantis podpowiada mi na ucho, ze to tylko kwestia czasu. Wierzyć na słowo? ;)
Maciej Sawa dnia 24.01.2022 11:55
Do Tych, co mruganie oczami nie było po naszemu;
Mrugaliśmy do siebie czasami, po czym przewróciliśmy coś,
Obleci?
Maciej Sawa dnia 24.01.2022 11:58
Albo zintensyfikowane, co bardziej przylega do oryginału;
Mrugaliśmy do siebie pasjami
sam53 dnia 24.01.2022 19:48
Przez nieokreślenie tego "coś", gubię się w domysłach. Może brakuje mi czegoś w tle... nie wiem... a dobrze żarło... pozdr :)
marguerite dnia 24.01.2022 23:20
Tak to jest, że nieraz zbaczamy z drogi przednio się bawiąc, tylko ten cień za plecami jakiś taki samotny. Może i źle nie było, ale dobrze też nie, skutki były jednak odczuwalne. Nieprzewidywalność, chłodna kalkulacja, skrajne emocje, uda się, czy się nie uda? Wzruszyło mnie jednak to, że z protezy wyrósł dom. Chciałoby się rzec, że to dobrze, ale czy te podwaliny są na tyle mocne by trwać? Rozczarowała mnie trochę końcówka. Spodziewałam się mocniejszego zakończenia, jednak w takiej odsłonie czegoś mi brakuje.
O mruganiu oczami już nie będę, bo o tym przedmówcy. Zastanawiałam się tylko jak to inaczej ująć, by trzymało się kupy z tym co poniżej. Warto przemyśleć. Pozdrawiam.
małgorzata sochoń dnia 25.01.2022 11:37
Czasem trudno wyrazić, co się czuje po lekturze wiersza, ale wrażenie jest i ma postać czegoś ogarniającego i... ściskającego. Że tylko wyć. Że wilka się zaczyna rozumieć.
Mnie się wiersz podoba i w moim odczuciu jest pełny i skończony. Dotyczy chyba każdego człowieka, który coś przegrał, stracił. Każdego, który w coś grał.
małgorzata sochoń dnia 25.01.2022 12:27
może tak:

Mrugnęliśmy do siebie, po czym przewróciliśmy coś,
co chciało w oczach uchodzić, bo przecież się nie miało

(W wersie pierwszym dałam jedno porozumiewawcze mrugniecie, w w wersie drugim zamiast "w nich" dałam "w oczach". Bo przecież zabierając oczy z pierwszego, trzeba pomyśleć i o drugim wersie, który do nich nawiązuje.

"Uchodzenie", "uchodzić", "uchodźcy" - "w oczach" -, ładnie się wiąże z pokazanym motywem drogi i z okamgnieniem - chwilą i... chwilowością, w ogóle można dużo jeszcze napisać o tym wierszu, bo jest b. ciekawie zrobiony).
małgorzata sochoń dnia 25.01.2022 13:20
Dopiszę jeszcze, że podoba mi się puenta, także z powodu wykorzystania dwuznaczności wyrażenia " się nie miało". Jedno znaczenie buduje wymowę wersji bez przerzutki, drugie - z. No, fajnie bardzo.
Maciej Sawa dnia 25.01.2022 16:09
marguerite
Śliczne dzięki za pochył nad wierszem.
Myślę, że moc ostatnich wersów jest wprost proporcjonalna do wyobrażeń czytelnika, czym właściwie jest ten fundament. W pas się kłaniam.


małgorzata sochoń
Pani Małgosiu, Pani to tak potrafi nadmuchać czyjeś ego, że człowiek kręcąc się tu i tam, podskakuje na wybojach. Ba! Na byle kamyczku. Takie ma ciśnienie ;)))) Teraz muszę na siebie uważać, a tak dobrze żarło.
zdzislawis dnia 25.01.2022 17:55
Nie przepadam za liryką opisową, co oczywiście nie znaczy iż mamy do czynienia z jej brakiem. Jest dobrze Pozdrawiam
Maciej Sawa dnia 25.01.2022 20:29
zdzislawis
Podziękował i pokłonił się.
Alfred dnia 25.01.2022 21:06
warto czasami
przemyć się w stawie
tuż po zabawie

gdy toni w stawie
dotknie nas chusta
jedyną opcją
są usta usta

bywa że światło
drogi nam zatka
na łez otarcie
arafatka

Pozdrawiam serdecznie. Miej się dobrze
Maciej Sawa dnia 25.01.2022 21:52
Alfred
Fajnie że wpadłeś, dziękuję za życzenia.
Ale na przyszłość - w temacie wiersza proszę, bo mam wrażenie, że chcesz Pan przejąć moje konto. Jeszcze trochę a ludziska będą komentować tu Twoje produkcje ;)
Jacek Podlaski dnia 26.01.2022 02:27
Każdy pisze jak chce tylko to mruganie oczami mnie zastanawia?
Czy nosami można mrugać? Uszami?Włosami? Łysinami?
Z apewne akcja rozgrywa się w zaświatach gdzie nie ma bólu to można wszystko.
Maciej Sawa dnia 26.01.2022 08:41
Jacek Podlaski
Ma Pan stuprocentową rację - jesteśmy świeżo po przeszczepie, bierzemy leki immunosupresyjne. Czuliśmy się zobowiązani wyjawić czytelnikom prawdę. Boli nas to, że ta niespodziewana inność traktowana jest po macoszemu. Papatki.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
IMAK
VIDEO MAGAZYN
ostatnie wydanie
GRUDZIEŃ 2013

I M A K
internetowy magazyn kulturalny

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
I OKP „debiutJ...
Pożegnanie literata ...
Noworocznie
Wywiad z Karolem Mal...
Wylane na papier
REFLEKSY XIV Ogólnop...
Nowy tomik Michała W...
IX OKP im. Michała W...
Werdykt jury XLI OKP...
XVI OKP NA WIERSZ "2...
Użytkownicy
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 265
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Michał Mamet

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

63739756 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005