poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Niedziela, 03.07.2022
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
Piramida
Teoria liczb niewspó...
PAW
Błękitne geny
fraszka z lamusa: ce...
Nie karz mnie swoją ...
Przedmiot
Do Temidy
Ona
Piękno o brzasku
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Chimeryków c.d.
slam?
,, limeryki"
Co to jest poezja?
Parafrazy
playlista- niezapomn...
FRASZKI
moja książka poetycka
Loki dla ostrzyżonyc...
Leszek Długosz skońc...
Licznik odwiedzin
[licznik]
Wiersz - tytuł: trzecia zmiana
1.
krzemień, zippo. przełom w skrócie. ładny kawałek drogi,
myśli pochylając głowę nad świeżą frotą. rozpędza się
w wizjach: ta skarpetka zwiedzi więcej świata niż ona z mężem
przez 30 lat znikania palców w ustach maszyny.

to czułe włókna, nie dotykać - chyba że umyjesz mydłem
oczy. znów obłażę z farby. ten stukot, wypadanie z rytmu
wiąże się z wypadaniem włosów. pękają struny, coraz częściej
hałasują karetki (ktoś ciągnie za sobą innych?).

wietrzenie mieszkań.

pojechałabym za skarpetką, po nitkach.
wyłom w murze, kawałek drogi. z powrotem po krzemień.


2.
mąka, masło, maślanka - musi wystarczyć,
zanim ono wywierci jej dziurę w brzu hu.


Dodane przez Michał Murowaniecki dnia 22.01.2008 18:24 ˇ 27 Komentarzy · 1467 Czytań · Drukuj
Komentarze
la-winda dnia 22.01.2008 18:32
te palce w maszynie, to mi strasznie toporowsko kojarząsię
tak jakoś samsarą podejrzanie mi nasiąka. i wełnianym strachem przed garbatym zwyczajniejstwem umierania. proces starzenia rozpoczęty. witajcie w cyrku produkcyjnym :)
na koniec narodzinowo/strachliwie

dziwny. ale mu nie rzekłam, ze nie fajny. obawiam się, że wrócę doń jeszcze. zwykle, kiedy mi się zdaje, to wracam :)

czułki
Traveller dnia 22.01.2008 18:43
dość enigmatycznie. jak dla mnie to zbyt. nie potrafię choćby zajrzeć przez okno tego wiersza - jawi mi się jako zamknięta na cztery spusty twierdza a to co widzę na murach specjalnie mnie nie zachęca bym chciał się wdzierać do środka.
henpust dnia 22.01.2008 18:47
To takie dziewiarskie egzystencjalne doświadczenia. Na serio. Tylko nie jestem pewien czy w naszym "mieście włókiennym" są jakiejś miejsca, w których się jeszcze pracuje na trzecią zmianę. Jest pomysł. Pozdrawiam. henryk
Robert Miniak - Wierszofan dnia 22.01.2008 18:58
Zauważyłem Michale w Twoich ostatnich pojawiające się elementy neofuturyzmu. W połączeniu z poetyzacją banalnych przedmiotów ("skarpetka", która urasta do rangi fragmentarycznego peela) daje to dość ciekawy sposób opisywania świata. Wiersz jest sprawnie napisany aczkolwiek brakuje mi w nim takiego "błysku" jak kapitalne miejsca w których nie ma już miejsc (we fragmencie o cmentarzu z innego wiersza). Niemniej zmuszasz do myślenia, pisanie o prostych ludziach i zwykłych emocjach ma zawsze dla mnie sens i dobrze, że to robisz. Niemniej jednak dla mnie puenta jeszcze do przewalczenia. W takiej formie jest jedynie zabawą w wywiercanie dziury w wyrazie wygłosowym. Całość ogólnie zatrzymuje. Pozdrawiam. R
ozon dnia 22.01.2008 19:01
to, dobry wiersz... i podoba mi się nawiązanie Wierszofana do neofuturyzmu. Pozdro.
Michał Murowaniecki dnia 22.01.2008 19:09
la: wróć, wróć po topora. :)

Traveller: jasne, rzeczywiście solidnie murowane. nie ma sprawy. dzięki.

henpust: chyba raczej nie, ale lubię czasem stnąć w tzw. pozycji. dziękuję.

wierszofan: kłaniam się za rzetelny komentarz. elementy wspomniane zjawiają się tu "gościnnie", na usługach tematu. w każdym razie, by wygłosowa dziura nie odwracała uwagi, są w drugiej części jeszcze inne ślady, które prowadzą do odwiecznych motywów/koncepcji i metod odczytu. ale pogadamy jeszcze o tym.

ozon: neofuturystycznie się odkłonię. :)
la-winda dnia 22.01.2008 19:27
inna płaszczyzna inter: technicko-rozwojowa

historycka para: krzemień-zippo, jakby kamień wiązał etapy rozwoju.
'przełom' mnie wtedy ciągnie w wiek maszyny.
podróż na różne sposoby- w czasie, przestrzeni nam znanej, po własnych nitkach głowy, po strukturach kultur
Julia Szychowiak dnia 22.01.2008 21:05
Bywało lepiej.
Michał Murowaniecki dnia 22.01.2008 21:40
la: bardzo elegancko to sobie poukładałaś, dzięki, dzięki.

Julia Sz.: gorzej też.
Rafał Gawin dnia 22.01.2008 22:36
wszystko na swoim miejscu, dopieszczone w najmniejszych szczegółach, klamrach i dziurach (;)) => puenta jak trzeba, konsekwentnie i z premedytacją - zabawa jest tu tylko pewnym punktem wyjścia (w moim komentarzu rozumianym, oczywiście, co najmniej na dwa sposoby;)), w związku z tym, co dzieje się wcześniej między krzemieniami; więc z niczym bym już tutaj nie walczył.

pozdrawiam.

PS: henpust - pracuje się, nie tylko w branży, nazwijmy to, ochroniarskiej;)
Wojciech Roszkowski dnia 22.01.2008 23:37
ja to kupuję, dobre. pzdr :)
rena dnia 23.01.2008 07:09
część pierwsza z drobnym "odrzutem"

pojechałabym za skarpetką, po nitkach. to jak dla mnie zbyteczne. tym bardziej, że fajnie mi się przechodzi z wietrzenia na wyłom. jakoś tak mocniej brzmi.
część druga niekoniecznie.

pozdr:)
promyczek dnia 23.01.2008 10:25
Zobaczyłam Twój wiersz i pomyślałam czemu muszę się tak spieszyć;-((((( kurcze....jeszcze tu wrócę, a zostawię tylko pierwsze impresje skojarzeniowe
- szkoda że ta skarpetka nie jest antypoślizgowa
- tak ostatnio czytam o raku to teraz wszystko mi się z nim kojarzy, nie wiem czy to dobry trop
- w ogóle niby z pozoru to prosty wiersz, ale jak się wchodzi głębiej i głębiej to kluczy zaczyna mi brakować.
hiroaki dnia 23.01.2008 10:29
wczoraj zupełnie mi się wymknął ten wiersz, a dziś czytam bardziej :)
czytam sobie medytacje nad pralką, i podróż w nostalgie i pragnienia
wzruszający tekst
magda gałkowska dnia 23.01.2008 10:45
ja na razie nie wpasowałam się w koleiny i zjeżdżam na boki, ale to na razie, wrócę
Michał Murowaniecki dnia 23.01.2008 12:49
wierszofil: no wreszcie. :)

roy: nie ma sprawy, numer konta podam przez pw.

rena: bez tego fragmentu kursywą pół tekstu traci jakikolwiek sens. mocniej jak mocniej, ale nie da się tego po prostu uciąć, by logicznie powiązać następne wersy z wietrzeniem mieszkań - to zupełnie inna myśl. natomiast cząstka druga jest nieuchronnym następstwem pierwszej, konotacją motywów i (w pewnym sensie) zakończeniem historii, ergo: drugą zmianą.

promyczek: nie, do wyjścia nie dojdziesz rakiem. aczkolwiek masz rację: jest tu kilka "tuneli", że się tak wyrażę. co do skarpetki, fakt, łatwo się na niej przejechać. ;)

hiroaki: mogę tylko powiedzieć, że wyjątkowo cieszy mnie taki komentarz. dzięki.

parade: ależ co tam wyboje! wróć, jak zechcesz, pewnie.
green girl dnia 23.01.2008 16:13
urzeka mnie w nim coś. wrócę jeszcze :)
pozdrawiam ciepło
Rafał Gawin dnia 23.01.2008 17:34
bo przecież ile można dopieszczać jeden tekst;)

w każdym razie - jakby się uprzeć, można by się jeszcze poczepiać, np. takich drobiazgów jak "trzydzieści" napisane cyframi;) ale bez przesady.

pozdrawiam.
Michał Murowaniecki dnia 23.01.2008 17:47
green girl: rety, wszyscy chcą wracać. czyli chyba wyszło mi coś jak Chałupy. :)

wierszofil: właśnie. ale co do 30 - zobacz, jak się indentycznie ułożyły dwie pierwsze strofki, teraz to widzę. :)
Piotr Gajda dnia 23.01.2008 19:01
Michał, nie rozumiem tego wersu: "...ta skarpetka zwiedzi więcej świata niż ona z mężem przez 30 lat znikania palców w ustach maszyny. ? i puenta. trochę to zbyt zamknięte w znaczeniu. zdyscyplinowałbym ten tekst, bo jest co musztrować. pozdrawiam!
Merlyn dnia 23.01.2008 19:38
Bełkot.Pozdrawiam
Michał Murowaniecki dnia 23.01.2008 23:06
Piotr: zdyscyplinowany to jest, słowo. udowodnię to w 4 oczy. :)

Merlyn: nie. serio. ale niech Ci będzie.
green girl dnia 24.01.2008 14:24
heh, lepiej Chałupy niż Sahara ;)

kurde, czytam go już nawet nie wiem, który raz. miałam przedtem jakieś wątpliwości, ale już nie. jak dla mnie świetny. do niczego się nie przyczepiam. i przyznam, że mam trochę jak hiroaki - mnie też wzrusza.
pozdrawiam :)
cicho dnia 24.01.2008 14:50
odczytuję sobie to jak wiersz z Goryczą w środku, z chęcią bycia w jakimś tam nieokreślonym zamiast w tu zwyczajnym i takim codziennym.

tak. wzrusza ten wiersz.

ps. puenta bardzo. tak, jak jest, jest w sam raz i bardziej.
el-rosa dnia 24.01.2008 17:29
Tak za Reną powtórzę iż bez tego wersu ze skarpetką byłoby zgrabniej w skojarzeniach. Mam w domu czterech mężczyzn i wietrzenie mieszkań plus skarpetki. Bez tego fajnie obrazowo przechodzi się do następnego fragmentu i dobrze brzmi:)Pozdrawiam
Michał Murowaniecki dnia 24.01.2008 18:01
green girl: pięknie dziękuję. za wrażenia i drążenie wierszyka. cieszą, cieszą takie słowa. pozdrawiam również.

cicho: bardzo miło słyszeć/czytać. fakt, goryczy tu sporo. fajnie, że parę osób odczytało tekst tak, jak bym sobie tego życzył. dzięki wielkie.

el-rosa: z całym szacunkiem, ale ten fragment jest zupełnie o czymś innym. wietrzenie dotyczy czyjegoś umierania (patrz: w. 7-8), a nie skarpetek. :) poza tym później nitki skarpetki nabierają nowego znaczenia (o tym wcześniej la-winda). dziękuję za wizytę.
promyczek dnia 11.02.2008 15:15
Obiecałam, że wrócę...więc jestem. Trochę pogrzebię, a bardziej adekwatne słowo to spróbuję.
Krzemień, zippo - to zapalniczka? - i dlatego przełom/ewolucja.
"nie dotykać - chyba że umyjesz mydłem
oczy" - mocny kawałek.Z jednej strony przeciwstawny a z drugiej wymowny.
Dobra...wiele jest mocnych momentów/refleksyjnych..."coraz częściej
hałasują karetki (ktoś ciągnie za sobą innych?)."
"z powrotem po krzemień." - po początek?
No i na koniec majstersztyk. Czy można szukać aluzji do "Ono" Terakowskiej....tak pytam, żeby iść właściwą drogą. Mam tendecję do zbyt wybujałych interpretacji hi hi i wolę na wszelki wypadek móc się czegoś trzymać. "brzu hu" - słowo, które tworzy słowo, ale i tak ciągle czegoś brakuje... bo czytelnik może dopowiedzieć?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
I OKP „debiutJ...
Pożegnanie literata ...
Noworocznie
Wywiad z Karolem Mal...
Wylane na papier
REFLEKSY XIV Ogólnop...
Nowy tomik Michała W...
IX OKP im. Michała W...
Werdykt jury XLI OKP...
XVI OKP NA WIERSZ "2...
Użytkownicy
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 265
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Michał Mamet

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

63802588 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005