poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMWtorek, 16.07.2024
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
slam?
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
"Na początku było sł...
,, limeryki"
Chimeryki 2
FRASZKI
Poezja dla dzieci
Chimeryków c.d.
Limeryki
Ostatnio dodane Wiersze
Darowizna
grawitacja
25 (pierwszych) randek
gorączka
Do piekła
Logos spermatikos
Balkanska ljubav
Wspomnienie
W tym uroczym parku
Solaris
Wiersz - tytuł: Wierszówki z relacji
Jak być kochaną

Na widoku wybijał się gatunek miłości przewiany z dendery.
Brał nie więcej niż potrzeba na halucynacje,
niezabliźnienie. Przystojny, zostawiał po sobie strupy.

Na zabawie postawiony pod ścianą, chciał ze mną poskakać.
Pierwsze piwa wypiliśmy na moim terenie, przed bajką dla dzieci.
Myślał, że będzie gorszy od wiadomości. Nie dostał szansy
mojego ojca, który poszedł za matką na nary, rąbać Syberię.

Pół roku godził mnie z życiem bez studenckich herbat w spodku.
Do odlotu nie odpowiedziałam nawet sobie samej na głos.
Oświadczył się w latawcu wyschniętej, najlepszej koszuli. Pod
dopasowaną pełnią księżyca, przez całe życie był tylko ze mną.


Mieszaniec

Żył z cyklami wzbierania i wylewu piersi. Poniżej zakoli,
bez porywów wiatru w spódnicach z dawno przewianej ulicy.
Żona do następnej wizyty u fryzjerki będzie sprawdzała
w lustrze ogólnikowy komplement: Osoba urzędowa.
Wyrobiła motek światła z jego nadgarstków. Od święta
przynosi większe zakupy w dziobie, rozklekotana.
Nie odegra się za drugoplanowe role. W jej monodramie
z przejrzystą Żubrówką niewiele przepływa przez puste ręce.

Braffiterka

W telewizji nadają dziś na ząb polędwicę z baribala
i ser z fińskim, dwustuletnim szczepem bakterii.
Akurat dla tubylca z odległych stron Ksiąg Wieczystych,
który mógł przebierać w kandydatkach z oczekiwaniami.

Za oknem na nieprzekwitłym deptaku
kobietę w cedziłku skóruje deszcz.
Poprawia go na twarzy, nie łapie w miseczki.

Darling

Zbierał z pobocza znajome, protegowane dziewczyny.
Zarabiały w handlu na studia. Ignorował młodość,
która nie musiała się rozpychać po zainteresowanie.
Każdej nadał kryptonim, Florystka na wylocie
kupowała w kiosku gazetę.

W deszczowy poranek wsiadła tylko Sylwia. Poprosił
jak nigdy dotąd o paczkę prezerwatyw.
Nie kupiłam panu, bo się wstydziłam. Na jego;
No to wisisz mi trzy ekspozycje słońca w twoim cieniu,
odpowiedziała bez namysłu: Nie ma sprawy.
Być może nie żartowali. I taki jest stan licznika.

Uwierz w szambo

Przy poszukiwaniach podzielników warkocza krnąbrnej gażdziny,
nieważny interes kobiety w kostiumie żółtym, który przyciąga owady.
Obuta w markowe gondole dla Kopciuszków z halluksami,
nie chodzi w haszczach na nogach. Niestety.

Prawidłem pozostaje to; że biednych nie stać na byle jakie buty,
mogą sobie pozwolić szarpnąć się na każdą prywatną świętość,
bez pomocy obalać flaszki. Jak Egon Mróz inwestować w mit,
że Eskimoski kochają się przy spadku temperatury,
w pościeli dla jednorożców, na stelażu z owocującym niebem.
Mgła przywyknie do capa.


W Starym Kinie

Wycieraczki odbierają iluzje hartowania dłoni
w tylnych kieszeniach jej spodni, zdobycznej krwi.

Za parawanem z suniętych szaf odtwarzał ją z nieistnienia
w miłości. Był pierwszym, który wszedł w nią bez zapewnień.
Pokazać ci się? Niewystygła dopytała w swojej formule.
Scenografka epizodów z naturszczykami, zakątka
wschodzącego potu i odbijanego kolorystom światła.

Lepili się do ostatnich wyrzutów bioder za słowa z hitów
o kobiecie fatalnej i ostoi głupca na wzgórku. Habitat
gęstej Ani także nie przetrwa niszczycielskich harlekinów.

Mieli swoją historię, jedyny atut wiatru w rękawie.


Dodane przez Grain dnia 12.06.2024 22:15 ˇ 14 Komentarzy · 351 Czytań · Drukuj
Komentarze
marzenna52 dnia 13.06.2024 04:02
Przepraszam cię że będę zbyt dosłowna ale znowu za wcześnie się obudziłam. Ale przychodzi mi na myśl tylko jeno - miłość zaczyna się od dupy i na dupie kończy. Chyba większość mężczyzn tak myśli, nawet jeśli między słowami piszą lub mówią inaczej. Jakoś nic nowego nie odczytuję w tych sekwencjach. Może masz jakiś własny styl. Może, bo czasem trudno mi przeskakiwać pomiędzy porównaniami, których tutaj jest zbyt wiele. To silenie się na oryginalność po prostu zabija te teksty. A może tak właśnie ma być?! No w każdym bądź razie, mnie przytłacza. :) Cos tam ciekawego może zapamiętam :) ale chyba nie chcę w ten sposób odczytywać pseudo miłości. Wiem, że tak bywa i staram się omijać takich ludzi i takie sytuacje. Poniżenie - nie wiem czy to jest dobre słowo. Ale znów przyszło mi do głowy. Ech co poradzisz?
Ragna dnia 13.06.2024 06:42
Jeśli to wierszówki z relacji, to bardzo zredukowanych do bunga- bunga i jedynie w mieszańcu PL- ka zalicza jakiś dłuższy związek ( z drugoplanową rolą, choć, jeśli wyrobiła / motek światła z jego nadgarstków/, to można sobie wyobrazić poświęcenie, wieloletnią opiekę nad chorym, wtedy rola jest bohaterska, choć ona tego nie czuje,itd.

Popraw błąd ortograficzny - chaszcze.

Popraw : za parawanem z Zsuniętych szaf

Co mi przeszkadza?

Sztuczność w którą ubierasz swój naturalny, niepospolity talent poetycki ( akurat temu, nie od dziś - wierzę! ) i zamiast pracować dla wiersza, ciosasz bez litości tasakiem wysyp zdań oznajmujących ( pierwsza cząstka) i to jest dla mnie niemal niestrawne, bo same czasowniki i kalambury Ci wiersza nie napiszą, a nawet jeśli styl jest rozpoznawalny, to warto mu pozwolić ewoluować, a nie przybierać na sztandar, bo stanie się skamienieliną, a przecież, przecież.. ..niektóre frazy są tutaj boskie, naturalne, od razu widać, że z niepodrabialnego talentu👌🥹.

Na koniec, wiele tutaj o wyobrażeniach, tęsknotach i niespełnieniach; ale bywa i inaczej.
Nie znasz kobiecego punktu widzenia, a ten, przewiduje też.. ..LITOŚĆ; zwykłą kobiecą litość , nad połamańcami, starością, chorobą, samotnością, brzydotą - wiele historii się pisze z litości, ale, nie mogą one trwać długo, muszą być doraźne, na parę tzw. / dmuchnięć w skrzydła/ i do widzenia 😐, bo nikt się sam nie okłamie na trwałe, nie zrezygnuje ze swoich priorytetów, nie zaprze siebie samego,,,
odpychające pozostanie odpychające,na ulicy się za osobą nieatrakcyjną nie obejrzysz 🥴 natomiast uczynki miłosierdzia - to zawsze dobre ćwiczenie,,, pozdrówki.
Grain dnia 13.06.2024 09:34

Uwierz w ducha


Przy poszukiwaniach podzielników warkocza gaździny,
nieważny interes kobiety w żółtym kostiumie,
konsumentki owadów w najbliższej pięciolatce.
Obuta w markowe gondole dla Kopciuszków z halluksami,
nie chodzi w chaszczach na nogach. Niestety.

Prawidłem pozostaje to; że biednych nie stać na byle jakie buty,
mogą się już szarpnąć na każdą prywatną świętość,
obalać porządek jak cydr z drzewa ogrodnika i jego pudelka.
jak Egon Mróz inwestować w mit,
że Eskimoski kochają się przy spadku temperatury,
w pościeli dla jednorożców, na stelażu z owocującym kosmosem.
Mgła przywyknie do capa Lenina.

(Tekst, jak poprzednie dla grupy, która dobrze przerobiła program klas 1-4)
Grain dnia 13.06.2024 09:51
Ragna, a mogłaś sobie porzępolić.
Ragna dnia 13.06.2024 10:12
Ech, Franek😅 zdolnym się daje impuls, a tylko ambicjonerskich bufonów/ onki się wychwala, bo oni i tak nic nie zmienią a pochwały łykają jak pelikany.
Mądry człowiek, materiał na artystę - nie pacyfikuje krytyków, ( zostawia to głupcom ;))

Do przyszłej niedzieli, do koncertu - mam względną laaaabę, niejedno po drodze usłyszysz 😉

Wywal te haluksy ( fuuuuj) i Lenina ( też fuuuj)
Grain dnia 13.06.2024 10:32
Gołoleć na A4?
Ragna dnia 13.06.2024 12:43
.. ..sam sobie leć goło, a już przynajmniej ze SJP pod pachą, bo mnie dziś te Twoje błędy dzisiaj doprowadzają do czkawki : GOŁOLEDŹ
marzenna52 dnia 13.06.2024 14:47
Gołoleć to chyba goła leć :)) fiu fiu nawet komentarz o seksie, o tej miłości bez której nie można żyć. Wiesz może kto jest najlepszym krytykiem poezji w Polsce? :) chciałabym go albo ją poznać:) kawy się napić albo loda polizać albo gofra z bitą śmietaną:) lizanie to dobra rzeczy - działa na świadomość i nieświadomość. Lizesz i lizesz i wszystko rozpływa się w słodkiej... znów myślę o dupie:) sorry ale napadlo mnie po twoich wierszach
marzenna52 dnia 13.06.2024 15:14
I jakby tego było mało to zrobiłam dzisiaj chyba sto błędów. Sama jak czytam to śmieje się aż mi łzy lecą. Może to jest miłość ten niewymuszony uśmiech? Nie wiem. Ja tak mam, szybko się zakochuję nawet w ślimakach :) ale zakoli nie lubię, źle mi się kojarzą :) resztę w miarę akceptuję. Ale szybko się nudzę. Ale ten wiatr w rękawie to przyciąga.
silva dnia 13.06.2024 16:42
Z braku czasu przeczytałam tylko trzy pierwsze, nie napawają optymizmem, pewnie słusznie, bo i relacje pokiereszowanych nie muszą. Tym razem ekwilibrystyka mi umyka, bo za bardzo przesłania, ale może tak zaplanowałeś. Żal mi tych bohaterek, choć chyba same w to się wdały. Pozdrawiam.
marzenna52 dnia 13.06.2024 17:18
Jak być kochanką?

Kiedy pyta dlaczego jesteś cicha
nie wie, że wykrzyczałaś już wszystkich kochanków

i opierając piersi o parapet tylko wierzchołki drzew
słyszą równomierne uderzenia napiętej skóry bębnów



- będziemy się dotykać jak wtedy latem

usiadła na jego dłoni a on
co osiemdziesiąt sekund wzbudzał ruch wskazówek

czuł jak tysiące sprężyn rozwija zakończenia
- wybacz, że zostawiłem cię rankiem

Kiedy pyta czy pamiętasz, czy zgodzisz się na kolejne
spotkanie, twoja zastygła lawa uchodzi do oka wulkanu

rozpala od środka kamienie szlifowane
z precyzją doskonałego złotnika

- chciałbym, żeby to było coś więcej, niż tylko

Pytasz siebie na ile wystarczy ci wiary
czy chcesz aby znów jego gładka skóra

ocierała się o twoje zadbane dłonie, o twoje ostre
jak brzytwa gardło, które nie potrafi odmówić sobie

następnej kolacji

-----

czasem jedno dotknięcie
zapali wszystkie żarówki
i nadal jest ciemno


jeśli nocy nie rozświetla
księżyc gwiazdy milkną
potem jesteś w małym pokoju
niby stolik a na nim książki
nawet pająk zamieszkał
pod sufitem bez obaw


powiedz jak to jest
dwa płomienie dają jeden ogień
tak gorący, że nawet najmniejsze

stworzenie nie wątpi
budząc się potrzebne
w letni dzień
nie potrafi pożegnać
odchodzącego lata

powiedz jak to jest
kiedy powiesz

- odpierdol się dziwko
w modlitwie prosząc o wybaczenie
madonna w obrazie
madonna w ramkach
w psalmach


------

https://youtu.be/Z6yMWBsRqR8?si=8rD8lMEjA3n5rFir

Piosenka jest najlepsza. Życzę Ci dobrej weny :) i pozdrawiam
Grain dnia 13.06.2024 18:44
Silva, dzięki. To nie jest ekwilibrystyka. Tak podaję więcej treści, tła, wątków.
Robert Furs dnia 14.06.2024 12:11
przeczytałem starannie z duuuużą uwagą, myślę, ze to co trzeba (dla siebie) znalazłem, pozdrawiam,,,
Grain dnia 14.06.2024 13:32
I gitara.

https://www.youtube.com/watch?v=CrTMc2i6Lzc&list=RDMM&index=11
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Wyniki XLIV OKP "O L...
Informacja o blokadz...
XVIII OkP o "Cisową ...
V edycja OKP im. K. ...
poezja_org
Spotkanie Noworoczne
Nagroda Literacka m....
VII OKL im. Bolesław...
XVIII Konkurs Liter...
Zaduszki literackie
Użytkownicy
Gości Online: 4
Użytkownicy Online: kaem

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

68528721 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005