poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Niedziela, 03.07.2022
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
Piramida
Teoria liczb niewspó...
PAW
Błękitne geny
fraszka z lamusa: ce...
Nie karz mnie swoją ...
Przedmiot
Do Temidy
Ona
Piękno o brzasku
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Chimeryków c.d.
slam?
,, limeryki"
Co to jest poezja?
Parafrazy
playlista- niezapomn...
FRASZKI
moja książka poetycka
Loki dla ostrzyżonyc...
Leszek Długosz skońc...
Licznik odwiedzin
[licznik]
Wiersz - tytuł: amok
rozgałęzia się wewnątrz. zostawia za sobą
stosy igliwia, rozgrzebane posłanie: kalambur
szaleństw. tatuaż na udzie i luźny sznurek.
przecięty język lepi się chciwie do cudzego
zdania: rozkręć się, rozwiąż, wypróbuj palcem.
szperanie w pamięci, zabieranie śladów.
oto żłobek łóżka. zabawa w ostrzejsze brzmienia
odpręża jak joga. mam cię na wylot, nie patrz
mi w oczy
. wyłom w nocy kończy się jaskrą.
pytania, ślepe uliczki. zapomnij, zapnij
klamerkę i połknij dłoń. zamień ją, zamieć.




Dodane przez Michał Murowaniecki dnia 09.03.2008 17:12 ˇ 12 Komentarzy · 1093 Czytań · Drukuj
Komentarze
Rafał Gawin dnia 09.03.2008 17:31
gęsto, ale czy nie aż do przesady? wciąż mam wątpliwości, jeśli chodzi o ten tekst.

drobne uwagi:
- może jednak bez chciwie w 4. wersie (wtedy zdania wers wyżej)?
- może bez całego 6. wersu (w sumie czytelnik poradziłby sobie bez tego, mimo wszystko, dopowiedzenia)?
- oczy-nocy - może się nadprogramowo rymować.

pozdrawiam.
promyczek dnia 09.03.2008 18:56
Tak czytam, co nie oznacza, że jest to propozycja wersyfikacji:

rozgałęzia się wewnątrz.
zostawia za sobą stosy igliwia,
rozgrzebane posłanie: kalambur
szaleństw. tatuaż na udzie i luźny sznurek.
przecięty język lepi się chciwie do cudzego
zdania: rozkręć się, rozwiąż, wypróbuj palcem.

szperanie w pamięci, zabieranie śladów.
oto żłobek łóżka.
zabawa w ostrzejsze brzmienia
odpręża jak joga. mam cię na wylot, nie patrz
mi w oczy. wyłom w nocy kończy się jaskrą.

pytania, ślepe uliczki. zapomnij, zapnij
klamerkę i połknij dłoń. zamień ją, zamieć.

Jak zawsze porozrzucałeś zabawki. Kluczem spinającym jest tytuł.
I tak trochę odczytuję ten wiersz, jako impresję po nocnej zabawie.
arekogarek dnia 09.03.2008 19:33
pozdrawiam
ampm dnia 09.03.2008 20:52
powstaje jakaś okołołódzka szkoła pisania?
komaj dnia 09.03.2008 21:09
żłobek łóżka czy zapomnij, zapnij
klamerkę i połknij --za blisko siebie te żżż i iiiijjj.
Wiem, że to celowe ale mi się nie podoba.
ovoc_ziemii dnia 09.03.2008 21:30
mnie zatrzymał, te celowe zestawienia wyrazów nie przeszkadzają mi. :)
Rafał B dnia 10.03.2008 00:07
Raczej na tak, choć tekst jest trochę za gęsty, zbyt mocno buzuje, zbyt mocno dusi, uciska, za mało jest w nim powietrza. Ale tylko trochę, w zasadzie granica dopuszczalnej gęstości, jak dla mnie, jest nieznacznie przekroczona. Jak dla mnie.
Generalnie rzecz biorąc lubię właśnie takie duszne, gęste teksty. Poza tym, tutaj, jak mało gdzie tytuł usprawiedliwia wszystko :) Tak sobie myślę, czy umiejętne wplecenie dwóch-trzech lżejszych konkretów nie pomogłoby wierszowi...
Michał Murowaniecki dnia 10.03.2008 07:41
wierszofil: gęstość/duchota jest, moim zdaniem, potrzebna lub chociaż uzasadniona. chciwie - może masz rację, można wyrzucić, ale przerzutnia raczej zostanie. rym - w cześniej mi ten rym nie wskakiwał, poczytam to z różnych perspektyw, być może rzeczywiście. a co do wyrzucenia całego wersu - muszę najpierw do tego dojrzeć. ;)

arek, ovoc_ziemii: pozdrawiam.

ampm: ;)

komaj: no to mamy pat.

Rafał B.: sądzę, że właśnie tutaj nieznośna gęstość jest potrzebna albo przynajmniej usprawiedliwiona. normalnie też wolę więcej "tlenu". dzięki za komentarz.
Krzysztof Kleszcz dnia 10.03.2008 20:52
Żmijowy język jak z japońskiej opowieści, horroru? Napisane z werwą, z amokiem... ale chyba nie każdego uniesie. Ja nabrałem powietrza i uniosło.
zabawa w ostrzejsze brzmienia
odpręża jak joga.

stosy igliwia, rozgrzebane posłanie: kalambur
szaleństw.
- ładne
ale tu np. średnio - mam cię na wylot, nie patrz
mi w oczy. pytania, ślepe uliczki.
Michał Murowaniecki dnia 11.03.2008 08:52
dzięki, Krzysiek. może zda się tuning, rzeczywiście. japońsko wyszło, mówisz? :D
Bogumiła Jęcek - bona dnia 24.03.2008 13:06
Według mnie bardzo ładnie kończy się na:
zapomnij, zapnij
klamerkę i połknij dłoń.

I to właśnie do tego tytułu.
Pozdrawiam świątecznie
Michał Murowaniecki dnia 25.03.2008 16:06
Bona, dzięki za komentarz.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
I OKP „debiutJ...
Pożegnanie literata ...
Noworocznie
Wywiad z Karolem Mal...
Wylane na papier
REFLEKSY XIV Ogólnop...
Nowy tomik Michała W...
IX OKP im. Michała W...
Werdykt jury XLI OKP...
XVI OKP NA WIERSZ "2...
Użytkownicy
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 265
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Michał Mamet

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

63802485 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005