 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: most za oknem |
 |
 |
krzew pomiędzy drzewami drze światło,
żółć dojrzewającej papierówki
dojrzanej przez żagiel pośród liści,
pamiętam, gdy uczyłeś się mówić,
mówi mama, wskazałeś palcem na
kałużę, powiedziałeś, o! gopło!
gopło porusza dziś niby popłoch
łysek, chichot jastrzębia ostrzega
jak ostrze, tnie śpiewania przestrzeni,
woda dnia przemienia słońce w chmarę
płomieni, fala przetwarza falę,
szukam lecz nie znajduję we mnie mnie
Dodane przez woka ketjof
dnia 07.03.2011 08:19 ˇ
23 Komentarzy ·
1497 Czytań ·
|
 |
 |
 |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 07.03.2011 08:29
Piękna retrospektywa, wiersz robi wrażenie, duże tak.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 07.03.2011 08:35
Wielkiej urody fraza: drzewami drze światło,
żółć dojrzewającej papierówki
dojrzanej przez żagiel pośród liści,
Liryczne zakończenie dopełnia urok tego przepięknego wiersza.
woka słoneczności serdecznie! |
dnia 07.03.2011 08:42
za Jarosławem, pozdrawiam. |
dnia 07.03.2011 08:43
Piękny wiersz. Treść, klimat, forma przekazu. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 07.03.2011 10:37
"szukam lecz nie znajduję we mnie mnie "
- wszyscy tak mamy, ale nie każdy umie sensownie o tym powiedzieć. Ładny obraz.
Pozdrawiam, kazik1 |
dnia 07.03.2011 11:20
wielkiej urody wspomnienie w ładnej formie. Przeczytałam z przyjemnością. Pozdrawiam. |
dnia 07.03.2011 12:46
Idzi!
Dziękuję za przeczytanie i komentarz. Pozdrawiam.
Jarosławie!
Dziękuję za komentarz, początek mi się udał. Pozdrawiaqm.
Marylo!
Dziękuję. Pozdrawiam
Irgo!
Bardzo dziękuję. Pozdrawiam serdecznie.
Kaziku!
Wszscy szukają kiedyś. Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam.
Ewo!
Bardzo dziękuję za przeczytanie i komentarz.
Pozdrawiam. |
dnia 07.03.2011 13:46
Ostatnio, to ja już nawet patrzę, czy będzie coś skrzydlatego, i najczęściej jest. Acz można, a nawet trzeba to rozumieć dosłownie i w przenośni (a więc co do myśli skrzydlatych, i co do ptaków). |
dnia 07.03.2011 13:49
aniwaxie!
W tym są łyski i jastrząb. Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam. |
dnia 07.03.2011 14:45
wielkiej urody obrazy. i ten zaznaczony przez Jotka i ostata strofa - fantastic :) znajdź.
gratuluję. |
dnia 07.03.2011 15:29
Mało mi do śmiechu, ale tutaj to GOPŁO! mnie powaliło, już nawet za samo to brawa)) |
dnia 07.03.2011 15:29
Jagodo!
Dziękuję za miły komentarz. Pozdrawiam. |
dnia 07.03.2011 15:34
Kozienski!
Od urodzenia do szesnastego roku życia, przez okno patrzyłem na Gopło.
Kiedyś musiałem o tym wspomnieć, bo im dłużej żyję, tym częściej, w myślach , tam wracam. Dzięki za komentarz. Pozdrawiam. |
dnia 07.03.2011 16:23
Bawisz się słowem; ciekawie wyszło.
Pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 07.03.2011 17:26
Elżbieto!
Dziękuję za odwiedziny. Ta "zabawa" trwa często wiele dni.
Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 07.03.2011 17:27
Końcówka super. Pięknie zamyka całość.
Chyba ciągle jesteś nad Gopłem.
Pozdrawiam - ahoj! |
dnia 07.03.2011 17:31
andreas!
Dziękuję za komentarz. W myślach często tam bywam.
Pozdrawiam. |
dnia 07.03.2011 19:25
ja pewnie trochę inaczej słyszę;
ale tnie śpiewania przestrzeni brzmi mi źle;
woda dnia przemienia słońce w chmarę
płomieni w moim odbiorze jest nazbyt wydumana,
choć ma taki ładny sens;
we mnie mnie- dla mnie jest eksperymentem raczej nieudanym;
o, gdyby inkryminowane części odnalazły się pod inną postacią,
to w kontekście całości powiedziałbym: extra, woka :) :)
a wstrętne rozlane gopło podtapia okoliczne wsie;
w głodzie kujawskiej ziemi zakopano rowy odpływowe :(
bo gopło jest cacy :)
hey |
dnia 07.03.2011 19:34
Piękny wiersz, jednak bez chichotu ( dla mnie).
Nigdy głos jastrzębia tak mi się nie kojarzył. Pozdrawiam. |
dnia 07.03.2011 21:02
weise!
Wobraź sobie powierzchnię jeziora pomarszczną wiatrem, nasłonecznioną,
ona migocze, jak "chmara płomieni".
Okliczne wsie podtopione przez Gopło, to obraz dzisiejszy. Ja nie byłem tam od wielu lat. Gopło z wiersza, to moje pierwsze piętnaście lat życia.
Dziękuję za krytykę. Pozdrawiam. |
dnia 07.03.2011 21:10
Natalio!
Szczerze mówiąc, początkowo był tam krogulec, zamiast jastrzębia dlatego "chichot" nie jest rzeczywiście zgodny z realiami. Jednak jastrząb lepiej pasował dźwiękowo do reszty wersu. Chyba będę musiał zmienić "chichot" na "odgłos" albo jakieś inne słowo.
Dziękuję za uważny komentarz. Pozdrawiam |
dnia 11.03.2011 13:05
Dobry wiersz, czytam i się zachwycam. Smak papierówki mam na języku, a chichot jastrzębia - rewelacja. Doprowadzona do ostatniego wersu chwalę całość! Pozdrowienia:) |
dnia 11.03.2011 22:10
blondynko8!
Bardzo dziękuję za odwiedziny i miły komentarz.
Pozdrawiam.:-) |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 24
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 459
Nieaktywowani Użytkownicy: 2
Najnowszy Użytkownik: mała katechetka
|
 |
 |
 |
 |
|