 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Śmierć |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 09.11.2008 10:08
Tytuł łopatologicznie wykłada to, do czego powinno się w misterny sposób być poprzez tekst doprowadzonym.
uśmierzę ból
uśmierzę umysł mój - ani zabieg z powtórzeniem ani z uśmierzaniem umysłu mi się nie podoba.
zatopię nadzieję
w nierealnym morzu bzdur - wypucowane na 'poetyczny połysk'. Ja takich świecidełek nie kupuję.
Druga część to górnolotności typu
Ona
orędowniczka ciszy
chłodne swe dłonie
istota mego JA - pustosłowie pseudopoetyckie. Śmierć nie jest żadną orędowniczką. Do śmierci się dorasta i jeśli się ma szczęście, to nie jest się jej rówieśnikiem zbyt długo.
Nie podoba mi się.
Pozdrawiam. |
dnia 09.11.2008 10:35
Banał, wybacz. |
dnia 09.11.2008 10:54
Daniel - Moze faktycznie ten tytuł powinien być inny. Wcześniej wcale nie było tytułu. A reszty nie zmienie bo tak mi się podoba. Nie jestem jakimś tam wielkim poetą. Jak napisałem tak zostawię.
Mimo to dziekuje za opinie.
Pan A - Pewnie że wybacze banalnie na banalny komentarz. Następnym razem może jakieś uzasadnienie? Pozdrawiam |
dnia 09.11.2008 14:34
Uśmierzenie umysłu to w pewnym sensie po prostu śmierć, tak jakby masło maślane wyszło w tym miejscu. Posiadanie "nadziei" w wierszach (liczących się w setkach) bez dopowiedzenia zawsze mnie odrzuca. Wyobrażam sobie jak czytelnik myśli dobrze mieć "nadzieję" a autor dopowiada sobie w myślach "na zamordowanie jeszcze jednej osoby, wtedy będę wreszcie mistrzem świata", natomiast zatopienie bliżej nieokreślonej nadziej w morzu bzdur, który na dodatku jest nierealne (kolejne masło maślane w sumie) odrzuca mi jeszcze bardziej swoim wydumanym pustosłowiem.
"a Ona
orędowniczka ciszy"
cóż to za napuszenie się narratora, znaczy się "Ona" po prostu milczy? a może wciąż i bezustannie namawia do ciszy? czyli że pale cały czas o ciszy? No bo, co znaczy "orędowniczka" każdy wie?
Zobrazowanie zanurzenia (jakichkolwiek) dłoni w istocie czyjegoś "JA" (cokolwiek to znaczy) pozostaje poza zasięgiem moich możliwości percepcyjnych (taki ze mnie ograniczony człek, cóż począć). Wyciągnięcie "tego" co "płonie" nastręcza mi nie mniej kłopotów semantycznych, ale i semiotycznych tudzież :(
Najwyraźniej nie należę do zbyt "lotnych" czytelników, bo nic z tego przekazu nie wyłuszczyłem i nie wiem czy to moja wina, czy po prostu w tekście kryje się pustosłowie zamaskowane pod górnolotnością fraz i wydumaną egzaltacją.
Tym bardziej dziwi mnie wypowiedź Pana A, bo mi się wydawało, że banał to prawda oczywista, a ja tejże prawdy nie znalazłem, a już oczywistości, to zupełnie nie załapałem. |
dnia 09.11.2008 15:41
Nie mogłeś lepiej, bardziej poetyco tego wyrazić? Ten przekaz jest amatorski, pisany pod ławką w szkole. |
dnia 09.11.2008 18:12
Falvit - Krótko - temat jak najbardziej poważny. W tym wydaniu nawet nie zbliżył się do pojęcia śmierci. |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 21
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 459
Nieaktywowani Użytkownicy: 2
Najnowszy Użytkownik: mała katechetka
|
 |
 |
 |
 |
|