dnia 23.01.2010 17:09
Natalio, dla mnie trzecia część najbardziej. W pierwszej trochę nagromadzenia tym, tamto, tam. Druga część jak ładny poetycki obrazek, ale ta trzecia jest mi najbliższa i przypomniała pewien film, który bardzo mnie poruszył.
Pozdrawiam :) |
dnia 23.01.2010 17:11
tak smo jak nieza :) |
dnia 23.01.2010 17:26
Nieza, Madoo
- dawny tryptyk japoński, bo z roku 2006, wiersze ze starej wersji pp.
Wróciły nieco odświeżone, przycięte. Mam do nich wielki sentyment i chciałam, aby tu były. A ja myślę, że ta druga jest najbardziej emocjonalna.
(starej wersji pp nie ma :().
Pozdrawiam. |
dnia 23.01.2010 17:28
Air "Alone in Kyoto" |
dnia 23.01.2010 17:49
Pamiętam Natalio, niektóre wiem że wtedy skomentowałam, a ten film to Między słowami. |
dnia 23.01.2010 17:51
p.s. może kiedyś znowu poczytamy spokojnie starą PP , tyle tam wspomnień... |
dnia 23.01.2010 18:28
Natalio, bardzo dobry wiersz. Pięknie budujesz słowami obrazy i emocje przechodząc od niewinności do przekleństwa. Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam. Pozdrawiam serdecznie |
dnia 23.01.2010 19:30
Bardzo dobrze, że przypomniałaś swoje piękne dalekowschodnie wiersze, które z taką przyjemnością i podziwem czytywałem na starej PP. Najbardziej podoba mi się trzecia część tego świetnego tryptyku, ale wszystkie silniej niż woda przyciagają śpiewem.
Pozdrawiam. |
dnia 23.01.2010 20:16
Natalio ,piekny tryptyk,poczułem sie jakbym byl w Japonii...Trzeca czesc najmocniej do mnie przemowila .:)
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 23.01.2010 20:51
Ciekawie i z polotem; jest co poczytać. Wybieram sobie drugi, jest piękny.
Pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 23.01.2010 22:05
powiew poezji na ugorze grafomanii:-) Pozdrawiam. |
dnia 24.01.2010 00:06
Podoba mi się. Bardzo bliskie mi są japońskie klimaty. Przeczytałam z przyjemnością. Pozdrawiam serdecznie - Ruth. |
dnia 24.01.2010 00:57
drugi - tak zaprasza... |
dnia 24.01.2010 09:06
NATALIO, podoba mi się CAŁOŚĆ. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 24.01.2010 09:19
Piękny tryptyk,przemawia.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 24.01.2010 09:37
szukam i szukam, nie mogę odnaleźć legendy wiążącej się z biela płatków kwitnącej wiśni, więc drażni mnie ta legendarna biel.
dla siebie wybieram drugą,
pozdrawiam |
dnia 24.01.2010 09:38
nie biela, a bielą,
przepr |
dnia 24.01.2010 11:41
Nieza wiem, pamiętam. Film znam i b.lubię do niego wracać.
Tamto i tam - daje większą wieloznaczność i ma tajemnicę,
i ładnie mi współbrzmiało z "Alone in Kyoto" Air, utwór pojawiający się w "Między słowami".
Co do roku pomyliłam się, są z 2005.
Janino61 - miło mi, że choć z początku pisania tak Cię cykl zainteresował.
Nitjerze- dżentelmenie, dobrze wiedzieć ;) |
dnia 24.01.2010 11:54
Jarku, a to pięknie dziękuję. Jak je czytam i słucham "Alone in Kyoto" też jestem w Japonii :).
Elżbieto - też tak myślę co do drugiego.
Marcinie - znaczy to jedyny "powiew poezji" w moim pisaniu ;).
Ruth - lubięt akie klimaty. Trochę żałuję, że już tak nie potrafię pisać.
Mastermoodzie - tak nostalgicznie.
IRGO to się cieszę.
IDzi0 - ano unikatowe piękno.
Kropku - "legendarna biel wiśni"- są tak sławne, że legendarne. O gejszach też można powiedzieć, że są płatkami wiśni ( wszak malują twarze) i było kilka takich co obrosły w legendę jak np.
Kiharu Nakamura. Za wybranie drugiej - dziękuję.
Dziękuję za opinie.
Pozdrawiam ciepło w tę mroźną niedzielę. |
dnia 24.01.2010 14:50
W stylu Zalesińskiej, osobowość klarowna i bardzo ciekawa.
JBZ. |
dnia 24.01.2010 18:41
Trochę mieszane uczucia, bo myślę, że można było z tego materiału więcej wycisnąć. Biorąc jednak poprawkę na specyfikę poetyki, do której się odwołujesz, wiersz jest w porządku. Mimo wszystko budzą mój niepokój niektóre zbyt ograne rekwizyty. Kładę to na karb pewnej założonej prostoty. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 24.01.2010 20:14
Grzegorzu tryptyk jest z 2005r., a piszę od połowy 2004r.
Wiersze - drugi i trzeci po przycięciu. Nie mogę ich napisać od nowa, nie mam takiej potrzeby. Już tak nie piszę jak kiedyś,
a chciałabym być jeszcze nie raz taką liryczną autorką.
Pozdrawiam również serdecznie. |
dnia 25.01.2010 14:42
Jerzy dzięki za opinię, pozdrawiam. |
dnia 29.01.2010 15:55
wciągnęłam drugą..ale trzecia to perełka. kurcze...takie pisać, móc czytać.
Pozdrawiam N:) |
dnia 29.01.2010 19:18
Rena mam wrażenie, że to wieki temu.
Serdecznie :). |
dnia 03.02.2010 15:44
Natalio :) płynie się od pierwszej przez drugą w trzecią część, klimatem, obrazami, dźwiękami.
Liryczna Natalia, otulona w śnieg wiśni.
Nie wiem czemu, ale wciąż mi się czyta: lapidarna biel, a nie 'legendarna'.
Zerknęłam na kilka komentarzy, że to dawne, że to, że tamto. Trudno wciąż pisać tak samo, to samo, przecież ja już nie to samo.
serdeczności
emba |
dnia 13.02.2010 10:31
Embo dziękuję za Twoją opinię w tej sprawie :). pozdrawiam serdecznie :) |