dnia 09.05.2010 09:28
IRGO, to kolejne wcielenie Srebrnej. Ileż niepokoju w tym wierszu, a zdrugiej strony ilez ciepła. Piękny wiersz, prócz blasku księżyca nie mama nic
Pozdrawiam życząc miłej niedzieli, Idzi |
dnia 09.05.2010 09:41
zmysłowo i czarująco - wierszyk subtelnie uwodzicielski - no, no -podobaski :))
pozdrawiam
kaśka |
dnia 09.05.2010 09:49
IRGO potrafisz opisać rzeczywistość prostymi słowami. Pozdrawiam. |
dnia 09.05.2010 10:01
Widzę,że "srebrną" masz opanowaną do perfekcji :) pozdrowionka:) |
dnia 09.05.2010 10:17
bez ci - działa na wyobrażnie.
pozdrawiam |
dnia 09.05.2010 10:19
Irgo, dziś Twój wiersz przeczytało mi się dobrze i zainteresowaniem... poza poprawnie dobranymi słowami poczułam coś więcej, to jest chyba to "coś" ukrywające się między wersami, czego każdy z nas piszących szuka :). szczególnie mi się spodobały dwie pierwsze strofy, choć całość też jest zgrabna i ok :).
pozdrawiam serdecznie :). |
dnia 09.05.2010 10:43
nic nie mam
ale mogę wyszeptać ci łąkę
i świt
mogę założyć jedwabne pończochy
i tańczyć
a potem osunąć się w trawy
bez tchu
Zmysłowo u ciebie dzisiaj. Ten fragment biorę sobie na pamiątkę.
Pisz tak, pisz, śmiało i odważnie :) jestem za :)
pozdrawiam. |
dnia 09.05.2010 10:50
Podoba się, ciepły i zmysłowy, a trzy ostatnie wersy można wyśpiewać. Jednak wyszeptać ci łąkę i świt, czytam bez "ci".
Pozdrawiam |
dnia 09.05.2010 11:05
po trosze przyzwyczajam sie do Twoich wierszy...nic nie mam
ale mogę wyszeptać ci łąkę i świt...piękne ,to Twój asik :)pozdrawiam Ewa |
dnia 09.05.2010 11:26
Irgo, jest to "coś" w wierszu, drży, gra. Jest zwiewnie, pastelowo,
blisko. A Ty bezbronna. Bardzo na tak. Serdecznie. |
dnia 09.05.2010 11:41
lubię słowa które przylegają do ciała jak woda" |
dnia 09.05.2010 11:51
Bohaterka wiersza broni własnego JA, wystarczy. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 09.05.2010 12:34
masz siebie. to niekiedy nie mało.
i masz świadomość siebie. to dużo.
blask księżyca srebrzy grę srebrnej,
lub srebrną grę. bez asów też realizuje
się kontrakty. może tylko trochę trudniej.
graj srebrnie... |
dnia 09.05.2010 12:41
Bardzo na tak.I wielce rad jestem, że mogę czytać Twój nowy wiersz. Dla mnie najlepszy z " srebrnego " cyklu i trochę inny, bardziej osobisty i pisany w pierwszej osobie. Kłaniam się IRGO, a jakby co, zawsze mam asa w rękawie, w razie potrzeby - służę.
Serdeczności |
dnia 09.05.2010 14:04
to jest naprawde b. ladne:
mogę założyć jedwabne pończochy
i tańczyć
a potem osunąć się w trawy
bez tchu
:)) |
dnia 09.05.2010 14:23
Idzi, dziękuję, odpozdrawiam. Irga
kasiuballou, a coś mnie tak naszło :). Serdeczności. Irga
Jerzy A.B., dziękuję i pozdrawiam. Irga
dobromirze, dziękuję. Pozdrawiam. Irga
stanley'u, dziękuję za uwagę. Pozdrawiam. Irga
Katarzyno, dziękuję i pozdrawiam. Irga |
dnia 09.05.2010 14:37
W moim odczuciu srebrna własnym głosem pięknie tu przemówiła. Słowami rzeczywiście przylegającymi do ciała.
Pozdrawiam. |
dnia 09.05.2010 15:01
BARDZO PRZYPADŁ - zabieram:) - pozdrowienia |
dnia 09.05.2010 15:53
jeśli chodzi o język, to jedynie druga zwrotka coś próbuje bardziej oryginalnego, choć do zgrabności tej zagrywce z wędzidłem daleko. reszta to księżycowo-przyrodnicze klisze, gdyby jeszcze chociaż te klisze tworzyły jakieś ciekawy kontekst, a oprócz nich tylko ogólniki; taki pseudo-liryzm i pseudo-głębia, bo trzeba być doskonałym graczem, by dobrze ogólnikami zagrać; tutaj, jak widać, do doskonałego gracza wiele brakuje, temat zdaje się być potraktowany powierzchniowo i po łebkach. |
dnia 09.05.2010 17:06
Wchłaniam jak coś mojego, wnika w kobiecość. Piszę, co czuję czytając. |
dnia 09.05.2010 17:09
Jest zmysłowo, kobieco, nastrojowo, ciekawie - podoba mi się.
Pozdrawiam serdecznie - Ruth. |
dnia 09.05.2010 17:29
nie potrafię mówić cudzym głosem. Lubię
słowa, które przylegają do ciała jak woda,
biegnę z chwili do chwili niczym szachowy
konik bez wędzidła
nic nie mam, ale mogę wyszeptać ci łąkę
i świt, mogę założyć jedwabne pończochy
i tańczyć, a potem osunąć się w trawy
bez tchu
nie mam asa w rękawie; prócz blasku księżyca
nic nie mam
Twoja wilczyca jawi mi się wilczycą alfa, to kolejny wiersz z cyklu, z szerszą wypowiedzią na temat jak myślę "matrony stada" poczekam do kolejnych odsłon twojego cyklu. Dziś wskazałem na wersyfikację, słupek jakoś nie pasuje mi do srebrnej jako do doświadczonej i jak się zdaje bardzo mądrej "przewodniczki".
pozdrawiam |
dnia 09.05.2010 17:43
Bożenko, proszę bardzo, weź sobie. Pozdrawiam . Irga
Elu, dziękuję, że zajrzałaś do mnie. To małe słówko "ci" jest dla mnie z pewnych względów bardzo ważne. Ale może się rozmyślę? Pozdrawiam słonecznie. Irga
Ewko, bardzo się cieszę. Pozdrawiam. Irga |
dnia 09.05.2010 17:50
Kocie, nie da się ukryć, że bardzo mi miło. Pozdrawiam. Irga
Kazimierzu 1, tak, bardzo przylegają :). Pozdrawiam. Irga
Poetko, jesteś bardzo przenikliwa. Serdeczności. Irga |
dnia 09.05.2010 17:56
wiese, dziękuję, zastosuję się. Irga
Bogdanie, no to i ja jestem rada. Pozdrawiam serdecznie. Irga
Madoo, bo Ty wiesz co dobre :). Serdeczności. Irga |
dnia 09.05.2010 18:05
nitjerze, wielką radość sprawił mi Twój komentarz. Pozdrawiam. Irga
ALUTKO, zabieraj, proszę bardzo :). Pozdrawiam. Irga
Kubo, czuję , że z Twoją światłą pomocą , perfekcję osiągnę niebawem.
Kobieca intuicja.
dziękuję ;)
Eulalio, dziękuję, serdeczności. Irga |
dnia 09.05.2010 18:22
nic nie mam
ale mogę wyszeptać ci łąkę
i świt
Eh, ta Srebrna :) |
dnia 09.05.2010 18:36
świetnie robi wierszowi kosmetyka ka_rna_ka,
przemyśl to,
pozdrawiam serdecznie |
dnia 09.05.2010 18:55
prócz blasku księżyca
nic nie mam
- ja nawet tego nie mam
ładny wiersz |
dnia 09.05.2010 19:51
Ruth, ja też serdecznie:). Irga |
dnia 09.05.2010 20:03
ka_rna_ku, bardzo dziękuję za przyjacielską poradę. Rzeczywiście, zmiana wersyfikacji wygląda dobrze. Cieszę się, że czekasz na kolejne odsłony. To wielka radość dla Autora, gdy są osoby sięgające po jego twórczość. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Irga. |
dnia 09.05.2010 20:13
Jagodo, ale się cieszę! Serdeczności. Irga |
dnia 09.05.2010 20:21
Irgo podoba mi się Srebrna w kolejnej odsłonie. Myślę, że jednak ma asa w rękawie. Udana stylizacja peelki. Dobry wiersz, piękne metafory, nastrój i te pończoszki, super! Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 09.05.2010 21:39
nie trzeba traktować mojej opinii jako "światłej" ani "perfekcyjnej", po prostu wyrażam swoje zdanie. |
dnia 10.05.2010 04:32
bols, rozważyłam propozycję ka_rna_ka. Dziękuję za wizytę. Pozdrawiam. Irga
elufel, dziękuję bardzo. Masz swój własny, jedyny, niepowtarzalny uśmiech, swą wrażliwość. Uśmiechnij się :)). Irga
Pozwolisz, Kubo, że zachowam pewną samodzielność w percepcji Twoich słów? Jestem Ci wdzięczna, że dzielisz się ze mną swoją, tak cenną dla mnie, opinią. Dziękuję. Irga |
dnia 10.05.2010 07:39
nie potrafię
cudzym głosem
słowa jak woda
przylegają do ciała
biegnę z chwili do chwili
niczym szachowy konik
bez wędzidła
mogę wyszeptać
łąkę i świt
założyć jedwabne pończochy
i tańczyć
a potem osunąć się
w tchu trawy
nie mam asa w rękawie
prócz blasku
nic nie mam
pozdr:-) |
dnia 10.05.2010 12:15
Janeczko, serdecznie dziękuję. Kto ją tam wie? Pozdrawiam cieplutko. Irga
JJ , ale milutko. ;) Pozdrawiam. Irga |
dnia 10.05.2010 20:14
Zmysłowa jest Twoja Gra Srebrnej Irgo:) Dodam au rebours- ze Srebrna prócz blasku księżyca ma wszystko:)
Piękny wiersz.
Słoneczności życzę:) |
dnia 10.05.2010 21:33
Słowa, które przylegają do duszy, niematerii, czy jak tam tylko można to nazwać. Słowem: uduchowiony wiersz.
Sprawnie językowo, wciąż bogato w treść.
Jestem na szczere TAK. Z przyjemnością przeczytałem. I świadomie się wpisuję.
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 11.05.2010 04:59
Jotku, zarumieniłam się. Dziękuję. Pozdrawiam. Irga |
dnia 11.05.2010 05:02
Danielu, :))) Aż nie wiem, co odpowiedzieć. Serdeczności. Irga |