dnia 05.08.2010 20:46
z całym szacunkiem,ale to jest bzdura nie wiersz. |
dnia 05.08.2010 21:00
raczej humoreska niż erotyk
pozdrawiam |
dnia 06.08.2010 04:31
wiersz o miłości
zaskoczył mnie
miedzy łazienka
a sypialnia
Pierwsza zwrotka próbowała jeszcze coś obiecać, ale później było coraz gorzej...
Pozdrawiam - Tomek |
dnia 06.08.2010 04:47
Rzeczywiscie, naobiecywałeś w pierwszej zwrotce i ... ominąłeś sypialnię. Weźże i wejdź tam, i napisz.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 06.08.2010 05:24
Idzi, bądźmy cierpliwi. Wnioski, to już coś.
Jędrzeju, czekam na ciąg dlaszy.
pozdrawiam |
dnia 06.08.2010 05:25
* dalszy |
dnia 06.08.2010 05:48
Autor mówił, że ostatnio zabiegany jest. Piątkowy, sobotni, niedzielny to będą perełki. Zwłaszcza na piątkowy liczę:)
Pozdrawiam |
dnia 06.08.2010 07:07
o wersach nie powiem nic,
erotyzm jest taki wstrętny,
bezbożny, bluźnierczy;
ale idzie i JagodA?
łoj zawiodłem się na nich,
sensatach żądnych sensacji;
jag |
dnia 06.08.2010 07:07
ale Idzi, być miało |
dnia 06.08.2010 07:19
Ale Idzi idzie...zawsze na całość (sic).
J.O. |
dnia 06.08.2010 07:53
jest problem,
odwieczny,
pozdrawiam |
dnia 06.08.2010 08:18
Między łazienką, a sypialnią?
Dobrze, że nie odwrotnie :)) |
dnia 06.08.2010 08:35
chyba miejsce jest najmniej ważne ;)
coś jednak nie wyszło; może to był poniedziałek?
pozdrawiam :) |
dnia 06.08.2010 09:21
Okazuje się, że najprostrze jest najtrudniejsze do zrozumienia.
Bogdan Piątek - intuicja? |
dnia 06.08.2010 11:09
Jędrzeju - niechybnie intuicja:) Pozdrawiam. |
dnia 06.08.2010 13:03
iii, no i szkoda, że diakrytyczne nie wykwitły.. |
dnia 06.08.2010 13:37
ojejku naprawdę ciebie erotyk zaskoczył między jednym a drugim wnętrzem? a co z tego wynika? brak sensu pomiędzy strofami, totalna bzdurka z tego wiersza, nie odkryłeś niczego nowego tymi stwierdzeniami, przykro mi:( |
dnia 06.08.2010 17:57
Idzi
ale jak wejdzie, to zaś bedzie poniedziałek,
Aaaa, niech będzie! |
dnia 06.08.2010 18:25
i oto mamy. Chyba podświadomie oeci bronią swego prawa do ułomności. To poezja jest tym wirusem, który osłabia psychikę, niesie schizofrenię, sentymetalizm, skłania do samobójstw. Bardziej osłabia niż wzmacnia.A Ci wypierają pierwej pisanie wierszy a potem dopiero uroki sypialni. Fajnie, kij w mrowisku.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich komentujących. |
dnia 06.08.2010 20:55
Autorze:
kosmiczne teorie i niesamowita definicja poezji; wirus.. o_O
zaliczasz wolontariat w ramach akcji "szeroka droga do psychologa", czy jesteś po lekturze "świata zofii', bez przypisów?
a o satyrze sokratejskiej to słyszał?- czy teraz niektóre uwagi w komentarzach jaśniejsze?
kij w mrowisko? no, nie przeceniaj się - to dopiero ułomność ;))
napisałeś gniota i teraz domontowujesz siłową filo.zośkę, tylko dlatego, że msz po prostu nie porwiesz się na erotyk i jeszcze się (o zgrozo) kobitą zasłaniasz.
poezja może działać, jak spid - w ramach kamasutry intelektualnej, ze tak powiem ;p - zatoczyłeś koło; patrz ----> kierunek ----> piaskownica ----> zmierz ciśnienie ----->zadbaj o płyny i tam babki stawiaj :D!
ja rozumiem, że sezon ogórkowy, że na plakatach jazda na beleCZem, ale żeby w środku lata czytelnikom okna watą uszczelniać?
- nie godzi się :))
po zdrówki ;) |
dnia 06.08.2010 21:12
Nie. |
dnia 06.08.2010 21:57
kasiaballou
-Wydaje mi się, że rzeczywiście coś Cebie zabolało? Ale to tak zawsze jest kiedy przekłada się poezję ponad rzeczywistość. Taki Wojaczek? Pociąga coś w upadku. Mamy zupełnie inne spojrzenie na pisanie. Ja szukam racjonalności i prostoty. Ty próbujesz swoje wiersze zagmatwać. I im bardziej gmatwasz i tak naprawdę nie wiesz o czym piszesz uważasz to za osiągnięcie. A są rózne drogi. A oburzenie jest formą beradności? Czego sie boisz. A może tak naprawdę to sam tęsknisz do tej swojej piaskownicy?
Pozdrowienia Autorze |
dnia 07.08.2010 07:40
Autorze:
generalnie jestem dość odporna na ślepy odwet/niskie piłki, ale na manipulowanie moimi słowami już nie. nie spodobała mi się Twoja naciągana konkluzja końcowa, bo jest po prostu płytka, głupia, zaściankowa i boleśnie uogólnia. miałam wrażenie, że zwracam się do kogoś... roztropniejszego, któremu tylko nie wyszedł wierszyk (pomyliłam się) i dlatego raz jeszcze byłam uprzejma zamieścić komentarz -----> objaśniający. ktoś Ci to po prostu powinien powiedzieć. jak widzsz, nie boję się bronić własnego zdania, a tym bardziej nie wyrażam zgody na odkształcanie jego sensu. do pozostałych "aspektów" Twojej wypowiedzi nawet się nie odniosę - strata czasu. wybaczam sobie wcześniejsze poczucie humoru i że w ogóle chciało mi się zamieścić mz pod Twoim tekstem - to się już nie powtórzy. |
dnia 07.08.2010 14:42
kasiaballou
Poetko
W przeciwności do Ciebie wcale nie uważam, że ten tekst mi nie wyszedł. Zawiera on pewne spostrzeżenia, których może ty ze swoje natury nigdy nie bedzie w stanie zrozumieć. I nie należy go czytać jak pojedynczy tekst, ale jako element cyklu. A twoje oburzenie dowodzi, że jesteś mimowolną bohaterką tych refleksji. A w przyszłości potęcjalną ofiarą poezji. Czego Ci zresztą nie życzę. I tak naprawdę to nie wiem kto z nas w swoich wypowiedziach był bardziej złośliwy? O Sokratesie słyszałem, przeczytałem Jaskinię i to jest odpowiedx na Twoją zarozumiałość.
Pozdrowienia poetko |
dnia 08.08.2010 12:59
A może tak?
wiersz o miłości
dopadł mnie
miedzy łazienka
a sypialnia
i żadał
żeby go napisać
a przecież to ty
jesteś poezją
nie poezja |
dnia 09.08.2010 17:38
Bardzo na tak. Pozdrawiam. |