dnia 05.09.2010 18:13
poprzystrzygać - bardzo niefortunne słowo Irgo.
ogólnie wiersz do szlifu.mocnego szlifu. |
dnia 05.09.2010 18:22
IRGO, a gdzie ten właściwy. hę? |
dnia 05.09.2010 18:39
Widzę obrazy i czuję ten wiersz.
Ale wiesz - jestem inna :)
serdecznie :) |
dnia 05.09.2010 19:06
Prostota atutem tego wiersza, może być bezpretensjonalnie, tylko faktycznie szlif potrzebny
pozdrawiam :) |
dnia 05.09.2010 19:21
hm, a może to o rozmowie takiej:
jednemu nie podoba się to drzewo za oknem, drugiemu/drugiej coś innego, np ta ściana deszczu. no i plotą sobie, o tym, o czym im autorka każe [niejako].
hm, cwanie nawet. przednia zabawa.
zemsta? |
dnia 05.09.2010 20:00
może napiszę,że złożyłem kurtuazyjną wizytę.nieco dziwnie mi się go czyta niemniej nie jestem znawcą by pisać cokolwiek o szlifie :) |
dnia 05.09.2010 20:32
Irga? chiba o flaszencji zapomniałaś?
kto siędzie za stołem, u stołu, przy stole,
jesli nie stworzysz szansy, by spocząć
pod stołem?
musi być tu fraza: wypili, bez tego
rekwizyt pt. stół jest nieadekwatny;
hej |
dnia 05.09.2010 21:08
reno, przecież to takie piękne słowo :(. Szlifuję, szlifuję... Serdeczności. Irga |
dnia 05.09.2010 21:11
kropku, a wiesz, że sama nie wiem... pozdrawiam. Irga |
dnia 05.09.2010 21:12
Jagodo, dziękuję :)) . Pozdrawiam. Irga |
dnia 05.09.2010 21:14
nieza, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 05.09.2010 21:15
kropku :))). Serdeczności. Irga |
dnia 05.09.2010 21:16
Gdyby było przystrzyc na ten dajmy przykład miast poprzystrzygać - wiersz zmieniłby kolor. Niekorzystnie dla klimatu. Wersy zaczynające się samogłoską o mają tu kapitalne znaczenie w czasie czytania na głos. Akcentujemy wtedy drugi wyraz w wersie.
A w ogóle to z tym szkłem Wiese ma rację - niby sami we dwoje i co...? Nic dziwnego, że marzą im się płaskie pagórki - hi, hi, hi...
"Widać" ten wiersz wyraźnie. Słucha się dobrze. Aria na strunie G. |
dnia 05.09.2010 21:17
Dobromirze, jestem Ci bardzo wdzięczna za wizytę. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 05.09.2010 21:27
wiese, o rany!! Toć to najzwyklejsze niedopatrzenie. Biję się w piersi. Łup! Łup! Irga |
dnia 05.09.2010 22:46
za intymny, żeby zinterpretować
tak mi się wydaje
trzecia jest w porządku
ale warto się odnieść do komentarzy
wyszło na to że należy
przystrzyc chmury
usunąć drzewa
przegonić wiatr
a na miejscu gdzie łąka
wstawić płaskie pagórki
pozdrawiam |
dnia 06.09.2010 04:35
IRGO, przy tym stole, w tym dialogu niczego nie brakuje, no może miodu, który uświęca pańskie stoły. Ale to nie ten czas i klimat. Bardzo delikatny, głęboko poruszający wiersz, szlif, moim zdaniem, może "porysować" tę misterną konstrukcję.
Serdecznie pozdrawiam, Idzi |
dnia 06.09.2010 08:42
Nie wnikam w komentarze, pewnie są zasadne chociaż dla mnie jest ok.
Wędrówka przez życie, wspomnienia i pewność tego, że nie da się wrócić w te same miejsca, przeżyć pięknych chwile od nowa. Pozostaje tylko marzenie . Gdyby udało cofnąć się czas . Czy byłoby piękniej ? , lepiej?. Nie wejdziemy nigdy do tej samej wody w" rzece życia". Uczucie niedosytu nas tylko wzmacnia :):):)
Ciekawa refleksja
Pozdrawiam Jacek |
dnia 06.09.2010 09:46
kropku - jeśli masz tu rację (także w przypadku tekstu "ty'), to na minę wchodzą sami swoi, zwyczajowo wychwalając.
Jeśli nie masz racji, to konkluzja taka sama. Jakiej jakości jest tekst, wiadomo. Pierwsza opcja jest oczywiście zabawniejsza :)
Pozdrawiam Ciebie
i Autorkę |
dnia 06.09.2010 10:08
Witam
Dzisiaj autorka trochę bardziej rozgadana - pozytywnie rozgadana :). Dziś dłuższa forma, bo i temat poruszony ważnym myślę jest.
Sytuacja liryczna, jaką sobie odczytuję wymaga zmiany tytułu - "przy stoliku", dlaczego, już mówię.
W kawiarence przy sąsiadujących stolikach siedzą dwie pary, z których jedna prowadzi ożywioną rozmowę, taką trochę o wszystkim i o niczym. Stare małżeństwo, które nie ma za bardzo o czym ze sobą rozmawiać, więc plotą trzy po trzy przy okazji przestawiając wszystko co się da, oczywiście bezsensownie.
Peela, słysząc mimo woli tę rozmowę, nie zgadza się na taką samowolkę. Broni nawet zwykłej kałuży, nie trzeba dodawać, że nawet w takim "bajorku" tętni życie. Partner peeli zgadza się z nią, ale jakże ta para jest inna od sąsiadów.
No i masz babo placek, w tym momencie cały wiersz nabiera zupełnie innego wymiaru. Te widoki za oknem stają się bardzo realnymi życiowymi wartościami. Pierwsza para bardzo późno zauważyła, że zbyt luźno podchodziła do życia i teraz nerwowo stara się wszystko posklejać. Z kolei peela prowadzi swojego partnera bez wariackich pomysłów i dobrze na tym wychodzi - on wciąż zapatrzony w nią jak w obraz. Chciałoby się powiedzieć - nawet ziarenko piasku ma swoje miejsce na ziemi.
Jeśli chodzi o stronę techniczną, to trochę bym pomyślał nad niepotrzebnymi, miejscami dopowiedzeniami, i jeśli mam rację co do opisanej wyżej sytuacji lirycznej, to jakoś należałoby czytelnika naprowadzić, jakiś trop podrzucić :); (no to sobie pomarudziłem)
Pozdrawiam |
dnia 06.09.2010 10:14
rozmowa za oknem
powiedział ścianie deszczu
gorączkowe obrazki
należy postrzygać chmury
usuwać drzewa gonić wiatr
a łąka będzie w płaskie pagórki
nieśmiało broniłam
tajemnic kałuży
ty błyskawic
patrzyłeś
czułam na mnie dotyk
pozdr;-) |
dnia 06.09.2010 11:40
rabi,, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 06.09.2010 11:41
Idzi, wielkie dzięki. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 06.09.2010 11:42
jacku, bardzo Ci dziękuję za pochylenie się nad wierszem. pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 06.09.2010 11:44
artemidionisie, bardzo dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. Irga |
dnia 06.09.2010 11:46
karnaku, przyznaję, że bardzo interesująco zinterpretowałeś wiersz. Dziękuję za uwagi, pozdrawiam Cię serdecznie. Irga |
dnia 06.09.2010 11:49
J.J., no po prostu cudny wierszyk!. Tak, tak, tak. Dziękuję!
pozdr ;-) |
dnia 06.09.2010 12:04
My to nazywamy rozmowa o pogodzie,czasami z tego chcąc nie chcąc wychodzą wiersze, słonka))) |
dnia 06.09.2010 12:46
A dlaczego ja nie dostałem odpowiedzi, droga i zacna Poetko Irgo? :) |
dnia 06.09.2010 15:17
Witaj, Bronku, słusznie prawisz. Serdeczności. Irga |
dnia 06.09.2010 16:56
Bardzo mi to pasuje do do mojego urlopu nad morzem w ostatni tydzień sierpnia. Trafiony klimat. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 06.09.2010 17:57
No to pogadali:). Fajna ta rozmowa. Pozdrawiam |
dnia 06.09.2010 19:11
Bardzo podoba mi się interpretacja karnaka. Sama poszłam w kierunku symboliki otwartego okna i kreowania rzeczywistości. W moim odbiorze utworu jest uzasadnione miejsce na obronę tajemnicy kałuży, czymkolwiek by ona była.
Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 06.09.2010 20:08
Przy stole - a ile się dzieje:) Tak ,chmury poprzystrzygać ( golono , strzyżono) wysokie O:):)drzewa pousuwać by nie zawadzały, i jak lew bronić tajemnicy kałuży:):) Skrzy się!
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 06.09.2010 20:13
Przyznaję, że wcześniej zmyliła mnie forma dialogu: on - ona, przechodząca w ja - ty, ale myślę, że jest to celowy zabieg, gdyż pokazuje relacje między kilkoma osobami: oni i my w lekko tajemniczej, intrygującej scenerii. Widzę obrazek z ciekawymi ludźmi siedzącymi przy tym stole;))
Pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 06.09.2010 20:14
Eulalio, bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 06.09.2010 20:15
Sosenko, tak, pogadali, pogadali... Serdeczności. Irga |
dnia 06.09.2010 20:22
Janeczko, mnie też się podoba i mówię to szczerze. Oj, te kałuże... Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 06.09.2010 20:23
Jarku, masz rację. Serdeczności. Irga |
dnia 06.09.2010 20:25
Elu, jesteś wiedźmą. Skąd Ci się to bierze? Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 07.09.2010 09:05
Poetyckie przekomarzania z dawką, zdrowo - dobrego humoru. Na tak!
Ukłon niski |
dnia 07.09.2010 14:31
ładne różnicowanie/narastanie/ emocji,
pozdrawiam serdecznie |
dnia 07.09.2010 19:37
Oxie, dziękuję za wizytę i komentarz. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 07.09.2010 19:39
bols, uradowałaś mnie. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam. Irga |
dnia 09.09.2010 09:12
IRGO
wrazliwe postrzeganie i odbieranie swiata czyni z ludzi piszacych poetow
ci , kotrzy takiej zdolnosci nie maja "nadaja sie" do pisania opowiadan, skeczy, raportow ect.
i tego im zycze...
a Tobie gratuluje ladnego, pelnego emocji
wiersza
pozdrawiam
;> |
dnia 09.09.2010 16:54
moje kllimaty, super! |
dnia 10.09.2010 04:36
rodi
winter,
bardzo serdecznie Wam dziękuję. Irga |
dnia 11.09.2010 11:09
konkluzja się rozpada. słabo sformułowana, ale trzon wiersza bardzo plastyczny, czuć to przekomarzanie się, to czego doszukują się w krajobrazie pociaga za sobą indywidualne skojarzenia czytelnika. fajne:) Pozdrawiam:) |
dnia 11.09.2010 16:51
L.B., dziękuję za wizytę i ocenę.Konkluzja na swoim miejscu :). Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 01.10.2010 22:52
tak,w tych rozmowach o niczym jest wszystko.........tam ta tajemnica Milosci zaszyfrowana,a nie w wielkich slowach,ktore pekaja jak banki mydlane. POZDRAWIAM |