dnia 14.09.2010 07:13
Bardzo dobry, głęboko zmetaforyzowany wiersz. zapomniany poprzez syte lata
nadmiar miłosierdzia wraca do nieba
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 14.09.2010 07:30
Im więcej skomplikowanych porównań, tym mniej czytelnie.
Naszpikowany metaforami do bólu. Czy to dobrze? Nie wiem.
Mnie to nie zatrzymuje.
piłkę żeber kopniętą w koleiny
wypełnia wczorajsze powietrze
A to jakiś potworek słowny wyszedł. Zresztą trzy ostatnie wersy także
straszne. Tylko to, co wyłapał Idzi ma sens w wierszu.
Ale gdyby nie wyłuskał, umknęło by przygniecione ciężarem słów.
Nie tym razem.
Pozdrawiam. |
dnia 14.09.2010 07:39
korzenne symbole brną w afisze
wyświechtane wiatr strzępi
czarne jak opony jaśniejsze od krzyża
uwikłane ulepkiem potrzeb
łzy smakują jak wata cukrowa
piłkę żeber wypełnia
wczorajsze powietrze
jak proch co ciała
zarzewiem i pokłosiem
zapomniany poprzez syte lata
nadmiar miłosierdzia wraca do nieba
stopy mierzą bezmiar torsji
w morzach najstarszych lasów
toniemy duszeni powiekami
albo tak
pozdr:-) |
dnia 14.09.2010 08:57
odcięte od korzeni symbole brną w afisze
wyświechtane wiatr strzępi
czarne jak opony jaśniejsze od krzyża
uwikłane w codzienność łzy
smakują jak wata cukrowa
piłkę żeber wypełnia
wczorajsze powietrze
jak proch co ciała
zarzewiem i pokłosiem
zapomniany poprzez syte lata
nadmiar miłosierdzia wraca do nieba
stopy mierzą bezmiar torsji
w morzach najstarszych lasów
toniemy powiekami
jeszcze raz, nie wiem czy lepiej, ale na pewno czytelniej:-)) |
dnia 14.09.2010 09:36
Autorze - Jacomie, zostań przy trzeciej i nic nie zmieniaj.
Dyg |
dnia 14.09.2010 09:51
I dla mnie równiez trzecia wersja najlepsza.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 14.09.2010 12:14
JJ az sie zdziwilam, ze to Twoj wiersz, takiiiiiiiiiii dlugiiiiiiiiiiiiiii?
3 spoko :))) |
dnia 14.09.2010 12:49
3 najlepsza.
Pozdrawiam:) |
dnia 14.09.2010 13:00
korzenne symbole brną w afisze
wyświechtane wiatr strzępi
czarne jak opony jaśniejsze od krzyża
nawet łzy uwikłane w codzienność
smakują jak wata cukrowa
piłkę żeber wypełnia
wczorajsze powietrze
jak proch co ciała
zarzewiem i pokłosiem
zapomniany poprzez syte lata
nadmiar miłosierdzia wraca do nieba
stopy mierzą bezmiar torsji
w morzach najstarszych lasów
toniemy powiekami
ostateczna;-)) |
dnia 14.09.2010 14:06
korzenne symbole brną w afisze
wyświechtane wiatr strzępi
czarne jak opony
jaśniejsze od krzyża
łzy smakują jak cukrowa wata
żebra wypełnia
wczorajsze powietrze
jak proch ciała zarzewiem
zapomniany poprzez syte lata
nadmiar miłosierdzia
wraca do nieba
stopy mierzą bezmiar najstarszych lasów
uwikłani toniemy
:)))) |
dnia 14.09.2010 15:04
nazbyt skomplikowane
pozdrawiam ;) |
dnia 14.09.2010 15:15
miałam już zrobić mixa - ale tyle wersji, że się gubię:) Pozdrawiam serdecznie |
dnia 14.09.2010 16:27
PS. Obstaje przy 3.Tytuł Jacomie przypomniał mi wiersz Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej. |
dnia 14.09.2010 17:38
3
serdecznie :) |
dnia 14.09.2010 18:32
korzenne symbole brną w afisze wyświechtane
wiatr strzępi
czarne jak opony
jaśniejsze od krzyża
nawet łzy uwikłane w codzienność smakują
jak cukrowa wata
piłkę żeber wypełnia wczorajsze powietrze
jak proch
co ciała zarzewiem i pokłosiem...
przepraszam, też sobie pozwoliłam,
pozdrawiam serdecznie |
dnia 15.09.2010 12:03
dopiero tu widac, ze to portal warsztatowy
dopiero tutaj pokazaliscie istote i to co najlepsze na portalu
dopiero tutaj jest dyskusja bez zbednych slow
;>
trzecia wersja mi sie podoba, ale tez upodobalem sobie fragment
Basi:
stopy mierzą bezmiar najstarszych lasów
no i Madoo ma racje :D
dlugasny jak na Ciebie JJ ;DDD
pozdrowienia dla wszystkich
;D |
dnia 15.09.2010 12:50
dziękuję wszystkim za poczytanie, sugestie i włożony trud w przeróbki
pozdr:-)))))))))) |